Włodarze Ruchu Chorzów od dłuższego czasu próbowali się pozbyć Marcina Kikuta. Piłkarz w końcu rozstał się z klubem, ale niestety nie na takich warunkach na jakie liczono przy Cichej.
Kikut należał do najlepiej opłacanych zawodników „Niebieskich”, jednak na boisku nie było z niego absolutnie żadnego pożytku. Doświadczony obrońca przez dłuższy czas nie trenował i ostatecznie został przesunięty do chorzowskiego „Klubu Kokosa”.
Ostatecznie, umowa Kikuta została rozwiązana, jednak nie z winy zawodnika lub za porozumieniem stron, a z winy klubu. To z kolei oznacza, że Ruch będzie musiał wypłacić piłkarzowi odszkodowanie.
Motor Lublin może pogłębić kryzys Śląska Wrocław. Ma patent na pokonywanie go
Sobotnie zmagania na boiskach PKO Bank Polski Ekstraklasy otworzy mecz Motoru Lublin ze Śląskiem Wrocław. Gospodarzom dobrze kojarzą się tego typu okazje.