Jakim klubem jest dzisiaj Ruch Chorzów? Wciąż niezwykle utytułowanym, ale zmagającym się także z problemami natury finansowej i infrastrukturalnej. Kibice Niebiescy wciąż nie mogą być pewni jutra, ponieważ zdaniem wielu komentatorów ich drużyna najzwyczajniej nie pasuje do T-Mobile Ekstraklasy.
Ruch wciąż nie może znaleźć poważnego inwestora, a na wsparcie miasta nie ma co liczyć. Chorzów to w końcu zdecydowanie najbiedniejszy przedstawiciel Ekstraklasy i nic dziwnego, że nie ma środków, by pomagać drużynie piłkarskiej. Czarę goryczy przelewa stadion, który nie spełnia nowoczesnych standardów i pamięta jeszcze czasy, gdy na boisku biegał legendarny Gerard Cieślik.
Niektórzy uważają, że Ruch przypomina nieco Amicę Wronki i Groclin Grodzisk Wielkopolski, które miały swoje pięć minut, a dzisiaj próżno już ich szukać na piłkarskiej mapie polski. Z takim stawianiem sprawy kategorycznie nie zgadza się były reprezentant Polski, Radosław Gilewicz.
– Nigdy nie zgodzą się z tezą, że Ruch to dla ligi drugi Groclin czy Amica. Ruch to wielki – jak na polskie – realia klub. Wielkopolskie kluby były jak wybuch fajerwerku. Nagle mocno rozbłysły i szybko znikły. Za Ruchem stoi piękna tradycja i duże sukcesy. Wiele z nich też było osiąganych trochę na przekór zdrowemu rozsądkowi, bo też Ruch nigdy do najbogatszych w lidze nie należał – powiedział Gilewicz Śląsk.sport.pl.
Złe skojarzenia z Wrocławiem. Jak Lech radzi sobie po reprezentacyjnych przerwach?
Pierwsza w sezonie pauza na mecze reprezentacji stanowiła zarazem novum, jeśli chodzi o czas jej trwania. Powrót do klubowej rzeczywistości po tak długiej przerwie to specyficzne wyzwanie. Dotychczas pod wodzą Nielsa Frederiksena poznański Lech sprawnie radził sobie ze wznawianiem rywalizacji w Ekstraklasie, choć nie ustrzegł się bolesnych potknięć.
Katowicka GieKSa pewnie rozprawiła się z Medalikami w spotkaniu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego meczu.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.