Konia z rzędem temu, kto przed startem rundy wiosennej dawał Ruchowi Chorzów szanse na mistrzostwo Polski. „Niebiescy” zaskoczyli jednak wszystkich i są obecnie jednymi z poważniejszych kandydatów do tytułu.
Podopieczni Waldemara Fornalika w trzech pierwszych meczach rundy wiosennej nie zaznali jeszcze smaku porażki. Remis ze Śląskiem Wrocław oraz zwycięstwa z Lechem Poznań i Jagiellonią Białystok spowodowały, że Ruch traci do lidera już tylko trzy punkty. Czy więc „Niebiescy” pokrzyżują szyki faworytom i największym krezusom i na koniec sezonu to właśnie przy Cichej odbędzie się wielkie opijanie mistrzostwa?
Jak wygląda rozkład jazdy chłopców Fornalika do końca obecnych rozgrywek?
Zagłębie Lubin – Ruch Chorzów Ruch Chorzów – Podbeskidzie Bielsko Biała Ruch Chorzów – Wisła Kraków Widzew Łódź – Ruch Chorzów Legia Warszawa – Ruch Chorzów Ruch Chorzów – Górnik Zabrze Polonia Warszawa – Ruch Chorzów Ruch Chorzów – Łódzki Klub Sportowy Cracovia – Ruch Chorzów Ruch Chorzów – Lechia Gdańsk
Na pierwszy rzut oka widać więc, że piłkarzy z Chorzowa czekają wyjazdy na dość niegościnne obiekty. O punkty w starciach z Polonią i Legią będzie im niezwykle ciężko. Także w wyjazdowym meczu z Widzewem i Cracovią o jakąkolwiek zdobycz może być trudno. Kluczem do końcowego sukcesu powinny być więc występy przy Cichej. Do końca rozgrywek „Niebiescy” zagrają na swoim boisku pięć razy, w tym z Wisłą Kraków, Górnikiem Zabrze i walczącym o utrzymanie ŁKS-em. Jeśli w Chorzowie na serio myślą o mistrzostwie, żadnego z tych spotkań przegrać nie mogą.
Co na to sam Fornalik? Szkoleniowiec Ruchu nie ukrywa, że bardzo wyrównany poziom ligi, jest wielką szansą dla teoretycznie słabszych, a na pewno biedniejszych zespołów. – Czemu nie? Podchodzę do tego z dużym dystansem, ale kiedy słyszymy śpiewy kibiców „Na piętnaste nadszedł czas…” (Ruch ma na swoim koncie 14 tytułów mistrzowskich – red.), myślimy sobie, dlaczego nie? – wyznał.
– Dwa, trzy sezony temu była Wisła, Legia, Lech. Dziś dołącza do tego grona Polonia, Śląsk. Stawka jest bardziej wyrównana, przez co jest też trudniej wygrać ligę. To także szansa dla takich jak my – dodał Fornalik.
Mistrzostwo? Europejskie puchary? OK, tylko co dalej? Nie od dzisiaj wiadomo, że „Niebiescy” to jeden z najbiedniejszych klubów występujących w Ekstraklasie. Jeszcze niedawno władze zespołu musiały pożyczyć pieniądze od miasta na normalne funkcjonowanie, które spłacą dopiero w listopadzie. Nie od dzisiaj wiadomo, że to ekipa, która na co dzień występuje na – mówiąc łagodnie – zabytkowym stadionie, który nie miałby żadnych szans na dopuszczenie go do gry w Europie.
No i na końcu najważniejsze. Już w zimie mówiło się, że tacy piłkarze jak Piech czy Maciej Jankowski znajdują się na celowniku tych największych w polskim futbolu i możną śmiało iść w zakład, że w lecie walka o liderów „Niebieskich” rozgorzeje na dobre. Tak samo wygląda sytuacja, jeśli chodzi o Fornalika. Jeden z najbardziej szanowanych szkoleniowców w naszym kraju od lat jest wierny Ruchowi, ale co zrobi jeśli pojawi się oferta z lepszego i mogącego zapłacić o wiele więcej klubu? Już podczas rundy jesiennej Fornalik zapowiedział, że jeśli wyprzedadzą mu zespół, to poda się do dymisji. Odejście w glorii tego, który zdobył dla klubu mistrzostwo Polski lub wprowadził go do Europy, byłoby jak najbardziej zrozumiałe.
Ruch mistrzem? To już nie jest piłkarskie science fiction, ale pytanie z kategorii tych jak najbardziej poważnych. Pytanie czy przy Cichej są gotowi na tak wielki sukces?
Grzegorz Garbacik, PilkaNożna.pl fot. Łukasz Skwiot
Tabela po piątkowych meczach 33. kolejki Ekstraklasy
Pogoń Szczecin oraz Korona Kielce wygrały swoje spotkania na otwarcie kolejki. Zagłębie oddaliło się od pucharów, a Widzew znów jest bliski spadku z ligi. Jak wygląda pełna tabela?