Przygotowania reprezentacji Polski do finałów mistrzostw świata wkraczają w kolejny etap. Podopieczni Adama Nawałki opuścili już Juratę, gdzie spędzili kilka ostatnich dni i przeprowadzili się do Arłamowa, gdzie rozpocznie się zasadnicza część zgrupowania przed mundialem.
Polscy piłkarze rozpoczynają zgrupowanie w Arłamowie (fot. Łukasz Skwiot)
Obóz w Juracie – podobnie jak przed Euro 2016 – miał bardziej charakter regeneracyjny. Piłkarze nie trenowali podczas niego zbyt ciężko, a kilku zawodników w ogóle z niego zrezygnowało, udając się na krótkie wakacje. Z takiej opcji skorzystali m.in. Łukasz Piszczek i Robert Lewandowski, którzy postanowili odpocząć nieco po trudnym sezonie w Bundeslidze.
W Arłamowie taryfy ulgowej już nie będzie i wszyscy reprezentanci będą pracować na pełnych obrotach. Drugie zgrupowanie ma za zadanie przygotować zespół do finałów, a także pozwolić selekcjonerowi na wyłonienie 23 zawodników, którzy ostatecznie polecą do Rosji. Rywalizacja będzie więc spora, ponieważ Nawałka ma aktualnie do dyspozycji 32 graczy, a to oznacza, że przed mistrzostwami będzie musiał skreślić jeszcze dziewięciu.
– Założenie było takie, żeby zawodnicy, którzy ostatnio mniej grali albo zmagali się z różnego rodzaju urazami, nadrobili stracony czas i w Arłamowie byli zdolni do treningu na sto procent – tak pobyt w Juracie podsumował Jakub Kwiatkowski, rzecznik PZPN, który stawił się przed kamerę TVN24.
Przypomnijmy, że podczas przygotowań do turnieju reprezentacja Polski rozegra dwa mecze sparingowe. 8 czerwca podopieczni Nawałki zmierzą się w Poznaniu z Chilijczykami, a cztery dni później ich rywalem będą Litwini.
Polska zmierzy się w trakcie mistrzostw świata z Senegalem, Kolumbią i Japonią.
Urban wytłumaczył brak powołania Potulskiego. „Prezentuje się normalnie”
Jednym z obrońców rozpatrywanych w kontekście powołania do reprezentacji Polski na nadchodzące baraże o awans do mistrzostw świata był Kacper Potulski z Mainz. Jan Urban wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się uwzględnić go w kadrze.