Rosołek analizuje niepowodzenie w Katowicach. „Pierwszym powodem jestem ja”
Latem 2025, Maciej Rosołek przeniósł się z Piasta Gliwice do GKS Katowice. Już po sześciu miesiącach udał się jednak na wypożyczenie do Pogoni Siedlce.
Maciej Rosołek, na koncie mający ponad 100 spotkań w PKO BP Ekstraklasie, wydawał się być solidnym wzmocnieniem dla GKS Katowice, które latem opuścił Sebastian Bergier, zaś problemy zdrowotne miał Adam Zrelak. Pierwszy pobyt 24-letniego napastnika przy ul. Nowej Bukowej okazał się jednak kompletnie nieudany.
Były reprezentant Polski U-21 w barwach GKS-u rozegrał zaledwie osiem meczów w PKO BP Ekstraklasie, w których nie zdobył bramki, ani nie zaliczył asysty. Aby grać regularnie, zimą zdecydował się na wypożyczenie do I-ligowej Pogoni Siedlce, której jest wychowankiem.
– Ostatnie pół roku w Katowicach było dla mnie nieudane pod każdym względem. Po rozmowach z trenerem Górakiem i dyrektorem sportowym zacząłem spoglądać w kierunku wypożyczenia do 1 ligi – stwierdził w rozmowie z TVP Sport.
🗣️ Łukasz Gikiewicz: Jakie są powody, że w Katowicach nie wypaliło?
🗣️ Maciej Rosołek: Pierwszym powodem jestem na pewno ja. Druga sprawa, to grałem na samym początku sezonu, gdy cała drużyna nie prezentowała się najlepiej. Kiedy przestałem grać, drużyna zaczęła rosnąć i ciężko… pic.twitter.com/gPKnyK7jOQ
Przenalizował również, dlaczego nie powiodło mu się przy ul. Nowej Bukowej. – Pierwszym powodem jestem na pewno ja. Druga sprawa, to grałem na samym początku sezonu, gdy cała drużyna nie prezentowała się najlepiej. Kiedy przestałem grać, drużyna zaczęła rosnąć i ciężko było mi wskoczyć do składu. W końcówce rundy wykluczyła mnie kontuzja, a wiemy, jaka w GKS-ie Katowice jest konkurencja – podkreślił.