Maciej Rybus tym razem nie został bohaterem Tereka Grozny. W czwartek jego drużyna bezbramkowo zremisowała z Mordowiją Sarańsk.
Maciej Rybus zaliczył kolejny występ w barwach Tereka(foto: Ł. Skwiot)
W bieżących rozgrywkach Polak zdobył już pięć bramek. Dwie z nich padły jego łupem, gdy przed kilkoma dniami Terek mierzył się z Zenitem Sankt Petersburg. Wówczas drużyna Rybusa wygrała 4:1, a kadrowicz Adama Nawałki – poza golami – popisał się również asystą.
W czwartek, w spotkaniu 18. kolejki rosyjskiej ekstraklasy, Terek grał w delegacji z niżej notowaną Mordowiją. Żadnej z ekip nie udało się strzelić choćby jednej bramki. W konsekwencji obie drużyny podzieliły się punktami.
Rybus przebywał na boisku pełne 90 minut. Jego drużyna aktualnie zajmuje w tabeli piąte miejsce z 28 punktami na koncie.