W piątek Terek Grozny podejmował Spartak Nalczyk. Gospodarze wygrali 2:0, a Polacy kończyli mecz w mieszanych nastrojach. Jeden z zawodników z naszego kraju strzelił gola, natomiast inny nabawił się kontuzji.
W pierwszym składzie Tereka wybiegła trójka Polaków – Marcin Komorowski, Piotr Polczak oraz Maciej Rybus. Ten pierwszy opuścił murawę w 38. minucie z powodu kontuzji. Były defensor Legii Warszawa w najbliższym czasie przejdzie badania, po których będzie można powiedzieć więcej na temat tego, jak poważna jest to sprawa.
Najbardziej zadowolony może być Polczak. Polski defensor rozegrał całe spotkanie i wpisał się na listę strzelców w 84. minucie. Również Rybus przebywał na murawie przez pełne 90 minut.
Terek wrócił na właściwą drogę. W dwóch poprzednich spotkaniach ligowych zespół Polaków poniósł porażki.