Wayne Rooney nie zamierza kończyć swojej reprezentacyjnej kariery. Kapitan Anglików przyznał po kompromitującej porażce z Islandią w 1/8 finału mistrzostw Europy, że będzie do dyspozycji kolejnego selekcjonera.
Wayne Rooney nie zamierza kończyć swojej reprezentacyjnej kariery (foto: Ł.Skwiot)
Anglicy przegrali wspomniany mecz z Islandią (1:2) i doznali tym samym jednej z najbardziej bolesnych porażek w swojej historii. Jej pokłosiem była rezygnacji Roya Hodgsona, a wielu zaczęło się zastanawiać, czy na podobny krok nie powinien się zdecydować właśnie Rooney.
Jak się jednak okazało, 30-letni piłkarz Manchesteru United nie zamierza się tak łatwo poddawać i chce pomóc reprezentacji także w eliminacjach do mistrzostw świata w 2018 roku. – Powiedziałem już przed turniejem, że jestem dumny z gry dla Anglii. Jesten niezwykle ciekawy, kto zostanie nowym menedżerem i jeśli otrzymam powołanie, to na pewno stawię się na kadrze – stwierdził Rooney.
– Porażka z Islandią jest dla nas wszystkich ogromnym rozczarowaniem. Mieliśmy swoje okazje, dobrze weszliśmy w mecz i szybko objęliśmy prowadzenie. Potem jednak straciliśmy dwa głupie gole. To wielkie rozczarowanie – dodał.
Popularny „Wazza”, debiutował w zespole narodowym w 2003 roku. Od tego czasu wystąpił w koszulce z trzema lwami na piersi 115 razy i strzelił 53 gole.
Co za debiut Halla! Gol i asysta w premierowym spotkaniu dla USA [WIDEO]
Julian Hall zaczął strzelanie dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych. 18-latek mimo spędzonych zaledwie 28. minut na boisku zdołał wpisać się na listę strzelców oraz zaliczyć asystę w wygranym spotkaniu 4:1 z Peru.
Wysoka wycena Pietuszewskiego! Polak w ścisłej światowej czołówce
Oskar Pietuszewski znalazł się bardzo wysoko w najnowszym zestawieniu CIES Football Observatory. 18-letni zawodnik FC Porto jest obecnie jednym z najbardziej wartościowych zawodników spoza lig TOP5!