Cristiano Ronaldo nie może przekonać do siebie selekcjonera Fernando Santosa. CR7 drugi mecz z rzędu rozpocznie na ławce rezerwowych.
Dzisiejszy mecz z Marokiem – podobnie jak niedawne starcie ze Szwajcarią – Cristiano Ronaldo rozpocznie na ławce rezerwowych. Fernando Santos postawił dziś na Goncalo Ramosa – 21-latka, który popisał się kilka dni temu hat-trickiem. Młody napastnik wygryzł 37-letniego gwiazdora. Zachowanie Ronaldo poza boiskiem nie pomaga mu w powrocie na boisko.
Chegou a HORA: Este é o nosso 11 Inicial para hoje! #VesteABandeira
Sytuacja, w której znalazł się były zawodnik Manchesteru United, przywołuje znane powiedzenie: „krowa, który dużo ryczy, mało mleka daje”. Podobnie jest z Ronaldo, który dużo gestykuluje i mówi, ale na murawie nie pomaga zespołowi. 37-latek jest sfrustrowany swoją pozycją w reprezentacji i futbolu klubowym, w którym znaczy mniej niż by chciał. Negatywne emocje pokazał m.in. w meczu grupowym z Koreą Południową. Wdał się wówczas w sprzeczkę z jednym z Koreańczyków, co bardzo nie spodobało się selekcjonerowi. Kilka dni później usiadł na ławce w spotkaniu ze Szwajcarią, co miało go bardzo zdenerwować. Pojawiły się plotki o wielkim niezadowoleniu zawodnika. Miał on nawet zagrozić, że opuści zgrupowanie. Potem jednak sam piłkarz zdementował te pogłoski.
Być może dziś Cristiano Ronaldo zrehabilituje się za ostatnie wydarzenia i zapewni swojej drużynie awans do półfinału Mundialu? Początek meczu z Marokiem o godzinie 16:00. Transmisja na TVP 1 i TVP Sport.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…