W meczu 18. kolejki Serie A Juventus niespodziewanie zremisował z Atalantą 2:2. Cały mecz w ekipie mistrzów Włoch rozegrał Wojciech Szczęsny, natomiast w zespole gospodarzy cały mecz na ławce przesiedział Arkadiusz Reca.
Ronaldo uratował Juventus (fot. Reuters)
Juve było osłabione brakiem swoich największych gwiazd, m.in. Cristiano Ronaldo, Joao Cancelo, Blaise’a Matuidiego, Federico Bernardeschiego czy Juana Cuadrado. Biorąc to pod uwagę wielu spodziewało się, że dzisiaj szansa na stratę punktów przez mistrzów Włoch może być nieco wyższa.
Wszystko zaczęło się jednak dla Juve bardzo dobrze. Już w 2. minucie gry po wrzutce w pole karne niefortunnie interweniował Berat Djimsiti, który bardzo pechowo próbował wybić piłkę głową, jednak poprzez złą interwencję pokonał własnego bramkarza. Etrit Berisha musiał interweniować już trzy minuty później po strzale Rodrigo Bentancura i zrobił to w doskonałym stylu.
Atalanta odpowiedziała po rzucie wolnym, gdy niezły strzał oddał Alejandro Gomez, a jeszcze lepiej interweniował Wojciech Szczęsny. Już w 24. minucie gry zespół gospodarzy zdołał ostatecznie wyrównać po golu Duvana Zapaty. Po wyrównanym początku wydawało się, że gol ten należał się ekipie z Bergamo.
Znacznie więcej działo się jednak po przerwie. Osiem minut po wznowieniu gry drugą żółtą kartką ukarany został Rodrigo Bentancur, a Juve musiało grać w dziesiątkę przez ponad trzydzieści minut. Defensywa skapitulowała jednak już po trzech minutach, gdy Duvan Zapata po raz drugi pokonał Wojciecha Szczęsnego i doprowadził do szału radości na stadionie.
Massimiliano Allegri zdecydował się wprowadzić na boisko swoją najgroźniejszą broń, czyli Cristiano Ronaldo. Portugalczyk długo nie zwlekał z pomocą dla swojego zespołu, bo już w 78. minucie (niecały kwadrans po wejściu na boisko) zdołał strzelić gola na 2:2 po uderzeniu głową.
Choć w doliczonym czasie gry Leonardo Bonucci trafił do siatki i wydawało się, że Juventus wyjdzie cało z tego pojedynku, to gol nie został uznany przez spalonego. Atalanta po doskonałym meczu zdołała zremisować z Juventusem, co będzie uznane za świetny wynik.
Pięć goli na San Siro. Nieudana remontada Atalanty
Milan pokonał Atalantę 3:2. Gospodarze prowadzili do przerwa dwoma bramki. Gracze z Bergamo próbowali odwrócić losy spotkania, ale ,,Rossoneri' zdobyli trzeciego gola. Nicola Zalewski zaliczył w tym meczu asystę.
Podopieczni Cristiana Chivu zrehabilitowali się za porażkę w Lidze Mistrzów z Club Brugge, pokonując na ligowym podwórku Bolognę 3:1. Asystę przy jednej z bramek Nerazzurrich zanotował Piotr Zieliński.