Cristiano Ronaldo znalazł się pod obstrzałem. Na kilkadziesiąt godzin przed El Clasico, czyli wielkim starciem Barcelony i Realu Madryt, w hiszpańskich mediach pojawiły się doniesienia o oszustwach podatkowych jakich miał dopuścić się Portugalczyk.
Czy Ronaldo będzie miał problemy? (foto: Ł.Skwiot)
O co dokładnie chodzi? Z informacji dziennika „El Confidencial” wynika, że Ronaldo poprzez wykorzystanie irlandzkiej firmy Multisports & Image Management (MIM) Limited miał negocjować lepsze warunki ze sponsorami w kwestii wykorzystania swojego wizerunku i czerpać z tego tytułu ogromne zyski. Chodzi w tym wypadku m.in. o kontrakty reklamowe z takimi gigantami jak Toyota, KFC, Nike czy Konami.
W przypadku korzystania z usług wspomnianej firmy, Ronaldo mógł czerpać znaczne profity z tytułu mniejszej stawki podatkowej. W Irlandii wynosi ona zaledwie 12,5 procent, a zdaniem znawców prawa, Portugalczyk nie powinien w ogóle korzystać z usług zewnętrznej spółki. Piłkarz Realu powinien się rozliczać jako normalna osoba fizyczna i płacić hiszpański podatek od przychodów, który wynosi aż 43,5 procenta.
Sprawą mają się zająć odpowiednie służby, a rzecznik prasowy piłkarz w wydanym oświadczeniu przyznał, że jego klient wykorzystywał i nadal wykorzystuje prawa do swojego wizerunku zgodnie z prawem.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.