Roma wygrywa rzutem na taśmę. Szalona końcówka w Rzymie
AS Roma wygrała z Athletickiem Bilbao 2:1 w meczu 1/8 finału Ligi Europy. O wyniku zdecydował gol w ostatniej akcji meczu.
W pierwszej połowie zespoły prezentowały wyrównany poziom, lecz konkretniejsze okazje stworzyła Roma. W 21. minucie dobre progresywne podanie dostał Artem Dovbyk, ale stracił równowagę w polu karnym Athleticu i fatalnie skiksował. Po 21 minutach z woleja w poprzeczkę bramki Basków trafił Paulo Dybala. W doliczonym czasie gry zaatakowali goście, ale po dośrodkowaniu Inakiego Williamsa w bramkę nie trafił Maroan Sannadi. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Po przeriwie szybko zaatakował Athletic. W 50. minucie podopieczni Ernesto Valverde wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wydłużył Aitor Paredes, a do siatki trafił Inaki Williams. Po chwili po drugiej stronie boiska niecelnie uderzył Tommaso Baldanzi. Roma wyrównała w 56. minucie. W pole karne ze skrzydła zagrał Zeki Celik. Piłkarze w środku szesnastki przepuścili piłkę i doszedł do niej Angelino, który strzałem od słupka umieścił piłkę w bramce. W 86. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał obrońca Athleticu Yeray Alvarez. Minutę później Julen Agirrezabala obronił groźny strzał Alexisa Saelemaekersa. Spotkanie rozstrzygnęło się w ostatniej akcji meczu. Eldor Shomurodov dostał prostopadłe podanie od Saelemaekersa i po uwolnieniu się od obrońcy pokonał bramkarza zespołu z Kraju Basków.
Do rewanżu dojdzie za tydzień na San Mames o 18:45. (AC)
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.