Liverpool FC w pierwszych sześciu meczach Premier League zdobył zaledwie siedem punktów. Sfrustrowany takim stanem rzeczy jest menedżer The Reds, Brendan Rodgers.
Brendan Rodgers jest sfrustrowany ostatnimi wynikami swojej drużyny
LFC nie tylko w lidze radzi sobie kiepsko. Kibiców rozczarowała również przegrana z FC Basel w Lidze Mistrzów. Pustkę po odejściu Luisa Suareza miał wypełnić Mario Balotelli, jednak gra Włocha jest daleka od oczekiwań.
W sobotę The Reds zagrają u siebie z West Bromwich Albion. Mecz ma być szansą na zwycięstwo i poprawienie pozycji w tabeli, jednak menedżer Liverpoolu zdaje się być nieco zrezygnowany ostatnimi niepowodzeniami. – Zupełnie nie przypominamy drużyny, którą byliśmy wcześniej. I ja to rozumiem, ale nie ma nikogo bardziej sfrustrowanego niż ja – mówi przed spotkaniem.
Nieobecny z powody kontuzji uda był w ostatnich sześciu meczach Daniel Sturridge. Rodgers nie może się doczekać jego powrotu. – Straciliśmy szybkość Daniela. To negatywnie odbiło się na dynamice naszej gry – dodaje. Szkoleniowiec zamierza jednak wraz z drużyną konsekwentnie dążyć do poprawy formy. – Musimy wytrwać – podsumowuje.
Za nami początek Premier League. Kto zaliczył największy over i underperformance?
Za nami pierwsze pięć serii gier w angielskiej ekstraklasy. Na ten moment w tabeli przoduje Manchester City, a zaraz za nim znajduje się mistrz Anglii, Arsenal. Natomiast kto według Opty zaliczył największy over i underperformance?