Rocha komentuje brak transferu do Zagłębia. „Ostatniego możliwego dnia zmienili zdanie i powiedzieli nie”
Leonardo Rocha nie wróci do Zagłębia Lubin. Sam piłkarz jest rozczarowany postawą swojego byłego klubu i opowiada kulisy całej sytuacji.
Leonardo Rocha ma za sobą świetną jesień w Zagłębiu Lubin. Raków Częstochowa skrócił wypożyczenie, a Zagłębie nie zdecydowało się na wykup piłkarza. Rocha ma żal do swojego byłego klubu, mimo że decyzja o jego wykupie była już wcześniej podjęta. Na łamach TVP Sport wyjaśnił, dlaczego nie został na Dolnym Śląsku.
„Nie podpisałem kontraktu z Zagłębiem Lubin, ponieważ nie zdecydowali się mnie wykupić. To jedyny powód. Mieli określony czas, aby zapłacić 900 tysięcy euro. Ostatniego dnia przed jego zakończeniem zdecydowali, że tego nie zrobią, ponieważ rada nadzorcza blokuje temat. Wszystko było ustalone z moim agentem. Ludzie, którzy mówią, że to ja robiłem problemy, kłamią. Mieliśmy ustalone warunki, nagle w klubie stwierdzono, że jest to dla nich za drogie” – mówił Rocha dla TVP Sport.
„Rozmawialiśmy przez miesiąc, wszystko było praktycznie pewne, nagrywaliśmy materiały dotyczące mojej prezentacji. Ostatniego możliwego dnia zmienili zdanie i powiedzieli „nie”. Był to dla mnie szok. Miałem pewne plany, moja rodzina bardzo chciała zostać w Lubinie, byliśmy tam szczęśliwi” – dodał piłkarz.
Rocha rundę wiosenną zagra w Rakowie Częstochowa. Portugalczyk nie wyklucza jednak transferu. „Chcę być pierwszym napastnikiem. Nie zamierzam dalej siedzieć na ławce rezerwowych, jak miało to miejsce w poprzednim sezonie. To dla mnie kluczowa i bardzo ważna sprawa. Jeżeli dostanę ofertę z zagranicznego klubu, będę musiał ją poważnie rozważyć, ponieważ najważniejsze jest dla mnie granie.”
Nowy napastnik coraz bliżej Legii Warszawa? Papszun walczy o transfer
Warszawski zespół wciąż pracuje nad transferem nowego napastnika. Na celowniku jest Rafał Adamski i negocjacje w tej sprawie trwają. Swoją rolę odgrywa w nich nawet Marek Papszun.