Jeśli sprawdzą się przedmeczowe sygnały dochodzące z obozu reprezentacji Polski, Robert Lewandowski zagra od początku z San Marino. W głowach mamy niedawny mecz z Andorą, w którym rywal również był z niższej półki i kapitan naszej drużyny zakończył swój udział z kontuzją.
Rober Lewandowski zagra od początku z San Marino (fot. 400mm.pl)
Mecz z San Marino nie będzie wymagający. Już teraz trzy punkty są w zasadzie pewne i jedyną niewiadomą jest wymiar wygranej reprezentacji Polski. Sousa być może postawi na rezerwowych zawodników i da pograć piłkarzom, którzy w ostatnim czasie dostawali mniej szans, lub w ogóle nie mogli na nie liczyć. Portugalczyk nie ma zamiaru lekceważyć San Marino i od początku pośle w bój Roberta Lewandowskiego.
W środowisku znów wybuchła dyskusja, czy to aby na pewno dobry ruch. Kilka miesięcy temu Polska mierzyła się ze znacznie niżej notowaną Andorą i Lewandowski również zaczął od pierwszej minuty. Wpisał się na listę strzelców, jednak nabawił się kontuzji, która wyeliminowała go z gry na miesiąc i poważnie zagroziła pobicie rekordu w Bundeslidze i narodziła obawy, czy Lewandowski zdąży wrócić do pełni sił przed Euro.
Wydarzenia sprzed kilku miesięcy zakończyły się happy endem, jednak znów pojawiły się zwątpienia w decyzje selekcjonera. W tym momencie wydaje się, ze wystawienie Lewandowskiego od początku i ogóle desygnowanie go do gry dzisiejszego wieczora jest dobrą decyzją sztabu szkoleniowego. Polski snajper jest w gazie i przeciwko San Marino będzie miał okazję zdobyć grad bramek, które nie tylko dokręcą jego rekord strzelonych goli w reprezentacji Polski, ale również mogą mieć realny wpływ na awans z grupy.
Regulamin eliminacji do MŚ mówi jasno, że po punktach, decyduje różnica bramek, a nie mecze bezpośrednie między rywalami. Jeżeli na koniec eliminacji zrównany się punktami z inną drużyną w grupie, decydować będzie różnica goli i te strzelone przeciwko San Marino mogą mieć olbrzymie znaczenie. Dlatego im większy wymiar zwycięstwa w dzisiejszym meczu, tym lepiej naszej drużynie w tegorocznych eliminacjach. Robert Lewandowski to w zasadzie gwarancja goli, szerzej opisywać tego już nie trzeba.
Oficjalnie: Są powołania do kadry U-20. Kogo wybrał trener Stępiński?
Selekcjoner Miłosz Stępiński ogłosił powołania na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji U-20. Polacy zmierzą się z Niemcami i Rumunią w ramach Elite League.
Dlaczego Ellis Simms nie został powołany? Jan Urban wyjaśnił decyzję
Ellis Simms nie znalazł się na liście zawodników powołanych do reprezentacji Polski na listopadowe mecze Ligi Narodów. Napastnik Coventry City niedawno otrzymał polskie obywatelstwo i deklarował chęć gry w biało-czerwonych barwach. Jan Urban nie zdecydował się jednak dać mu szansy. Selekcjoner wyjaśnił powody swojej decyzji.