Sploty ciekawych wydarzeń występujących bezpośrednio po sobie to bułka z masłem dla piłkarza. Podobnie jak zmienność nastrojów, gdy radość przeplata się z goryczą. Sporo na ten temat może powiedzieć napastnik Pogoni Szczecin. Doskonale wie o tym, że nikt nie ma patentu na odnoszenie wyłącznie sukcesów. Przekonał się o tym niedawno.
ROZMAWIAŁ GRZEGORZ PAZDYK Wywiad został przeprowadzony 3.11.2013 r.
Trzeba obiektywnie przyznać, że atrakcji ostatnio panu piłkarski los nie poskąpił. Był szczodry ponad przeciętność. Faktycznie, trzeba. Ostatnie trzy mecze w ekstraklasie pamiętać będę długo – powiedział Marcin Robak (na zdjęciu). – Były to konfrontacje z jednej strony niemal sentymentalne, natomiast z drugiej dramatyczne.
Zacznijmy zatem od potyczki z Piastem Gliwice w Szczecinie. Przed przybyciem do Szczecina był pan przecież Piastunką. To był mecz marzenie w naszym wykonaniu i jeszcze przed pierwszym gwizdkiem układał mi się w głowie. To już tak jest, że do meczów przeciwko byłym kolegom przykłada się znaczenie szczególne. Wygraliśmy bardzo wysoko z nie byle kim. To w końcu zespół, który w ubiegłym sezonie wywalczył prawo gry w Lidze Europy. Dla Gliwic było to wydarzenie z gatunku epokowych.
(…)
Generalnie z bieżącego sezonu macie prawo być zadowoleni. Spodziewaliście się tak wysokiego miejsca w tabeli? Jesteśmy zadowoleni. Trzeba przecież pamiętać, że w poprzednim sezonie Pogoń broniła się przed spadkiem. Teraz jest inaczej, ale pamiętać trzeba o tym, że teraz liga jest specyficzna, a zespoły nieobliczalne. Taki Widzew był przecież zdecydowanie do ugryzienia, a kompletnie nam nie wyszło. Byliśmy chaotyczni i nie zrealizowaliśmy polecenia trenera Wdowczyka. A trener jest człowiekiem z ambicjami i zawsze – niezależnie od okoliczności – wpaja nam, że należy walczyć o zwycięstwo. Nie potrafiliśmy. Szkoda, bo pan Wdowczyk był przecież bardzo dobrym piłkarzem. Na pewno będzie w stanie nas wiele nauczyć. Widzewowi natomiast gratuluję i mam nadzieję, że się utrzyma w lidze.
Nowym selekcjonerem reprezentacji został Adam Nawałka. Niedawno przeciwko San Marino wystawił pana Waldemar Fornalik, ale i jego następcy wysłał pan czytelny sygnał. Adam Nawałka przepracował w Górniku Zabrze niemal cztery lata i wiele rzeczy dobrych już udowodnił. Teraz jego zespół jest w czubie i za rządów tego trenera ustawicznie podnosił kwalifikacje. Zanotował przestój w końcówce poprzedniego sezonu, było i tak, że długo nie był w stanie wygrać meczu. W rundzie rewanżowej pewnie w Zabrzu liczono na trochę więcej. Ale nie zmienia to faktu, że pan Nawałka zasłużył na to powołanie. Jest konsekwentny.
(..)
Cały wywiad w najnowszym tygodniku Piłka Nożna! Już w kioskach!
Wiemy, kiedy Jan Urban ogłosi powołania na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski
Już za nieco ponad dwa tygodnie biało-czerwoni zmierzą się z Rumunią i Szwecją. Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, kiedy zostanie ogłoszona lista zawodników powołanych na listopadowe zgrupowanie.
Media: Urban ma poważny problem! Ważny piłkarz opuści najbliższe zgrupowanie
Kontuzja Marcina Bułki okazała się poważniejsza, niż pierwotnie zakładano, w związku z czym golkiper NEOM SC nie będzie mógł pojawić się na najbliższym zgrupowaniu naszej kadry narodowej.
To może być nowy selekcjoner? Wykonuje dobrą pracę w klubie
Dziennikarze Przeglądu Sportowego ujawnili, że Michal Gasparik mógłby zastąpić Jana Urbana na stanowisku selekcjonera polskiej kadry. Słowak ma być poważnym kandydatem. Jednak na ostateczne decyzje będziemy musieli poczekać do zakończenia rozgrywek Ligi Narodów.