Jak świat długi i szeroki – w piłkę grają wszędzie. A zatem także w Malezji. Właśnie tam doszło do niecodziennej sytuacji. W drugiej klasie rozgrywkowej występuję klub NS Matrix z malezyjskiego stanu Negeri Sembilan. Zespół zajął szóste miejsce w dwunastozespołowej lidze i ciśnienia nie wytrzymał prezydent klubu pan Seri Mohamad Hasan. Celem był bowiem awans do malezyjskiej Super League. Nie udało się, bo… – Nie może być tak, że zawodnicy bardzo dobrze zarabiają, a potem udają kontuzje, żeby móc w spokoju wydawać kasę zamiast grać w piłkę nożną. Zainwestowaliśmy dużo pieniędzy, ale nic nie dostaliśmy w zamian. Nowi zawodnicy będą grać za zdecydowanie mniejsze pensje, za to więcej będzie można zarobić wygrywając kolejne mecze – zagrzmiał Hasan.
Gniew prezydenta dosięgnął niemal wszystkich zawodników zespołu. Nie zostali jednak ukarani finansowo, ale po prostu wyrzuceni z klubu. Ostało się tylko sześciu zawodników z nieudanego sezonu, wyleciał też rzecz jasna trener. Teraz klub będzie szukał zagranicznych piłkarzy, którzy ich zastąpią. Co ważne, nie mogą mieć wpisanej w CV gry w lidze malezyjskiej…
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.