Kolejka
numer 26 sezonu 2019/20 zapisała się nie tylko w historii
Bundesligi, ale całej europejskiej piłki. W meczy zamykającym tę
serię zmagań Bayer Leverkusen pokonał aż 4:1 Werder Brema na
wyjeździe.
Przeciwko Werderowi Kai Havertz udowodnił, dlaczego interesują się nim największe kluby w Europie (foto: Reuters)
Starcie
Werderu z Bayerem zapowiadało się interesująco. Nie tylko z tego
powodu, że w poprzednim meczu tych zespołów – w październiku
ubiegłego roku – po emocjonującym boju padł remis 2:2. Przede
wszystkim dlatego, że obie drużyny mają o co walczyć na finiszu
sezonu.
Poniedziałkowy
mecz rozgrywany na Weserstadionie udowodnił, że zespoły z
Leverkusen i Bremy dzieli w tej chwili przepaść. Walcząca o Ligę Mistrzów
drużyna trenera Petera Bosza rozegrała przeciwko Werderowi bardzo
dobre spotkanie: kontrolowała zawody od początku do końca,
pozwalając sobie jedynie na kilka słabszych minut.
Najlepszy
na boisku był Kai Havertz. 20-letni kapitan Bayeru – nominalny
ofensywny pomocnik –
zagrał na
pozycji numer dziewięć
i spisał się w tej roli rewelacyjnie. Reprezentant Niemiec pokazał,
że gra głową jest jego gigantycznym atutem, właśnie w ten sposób
zdobywając
obie
bramki.
Do
poziomu Havertza dostosowali się partnerzy z zespołu. Dwie
efektowne asysty zaliczył francuski skrzydłowy Moussa Diaby. Z
dobrej strony pokazał się również 17-letni Florian Wirtz.
Młodszych kolegów skutecznie wsparł Kerem Demirbay – środkowy
pomocnik zaliczył asystę przy pierwszym trafieniu Havertza, zaś w
końcówce sam ustalił wynik meczu na 4:1.
Drużyna
z Leverkusen potwierdziła duże aspiracje. Po wygranej w Bremie
zespół prowadzony przez Bosza traci już tylko punkt do czwartego
miejsca w tabeli Bundesligi. Tak grający Bayer ma prawo myśleć o awansie do Champions League.
— Bayer 04 Leverkusen (@bayer04fussball) May 18, 2020
Coraz
gorsza staje się sytuacja Werderu. W poniedziałek stać go było
jedynie na honorowe trafienie prawego obrońcy Theodora Gebre
Selassie. Drużyna trenera Floriana Kohfeldta popełniła mnóstwo błędów w
defensywie i z taką grą może pozostać w strefie spadkowej już do
końca rozgrywek.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.