Przejdź do treści
#RetroPN: To nie ja zerwałem dialog!

Polska Reprezentacja Polski

#RetroPN: To nie ja zerwałem dialog!

– Jestem zdziwiony tym zainteresowaniem, ponieważ pan Andrzej Czyżniewski skierował do prezesa UKFiT pismo w tej sprawie, a ja osobiście – podczas spotkania z panem prezesem Dębskim – złożyłem stosowne wyjaśnienie na podstawie dokumentów opracowanych przez Komisję do spraw Delegatów i Obserwatorów oraz wniosków zatwierdzonych przez prezydium PZPN. Czy można więc zarzucić mi niechęć prowadzenia dialogu z prezesem Dębskim? – mówił Marian Dziurowicz, prezes PZPN, w rozmowie z redaktorem Dariuszem Łuszczyną w numerze 21 w 1998 roku.

(fot. W. Sierakowski/400mm.pl)


– Każda instytucja w Polsce podlega kontroli ze strony organu nadrzędnego. Tymczasem – zdaniem prezesa UKFiT, Jacka Dębskiego – wyjątkiem od tej reguły jest centrala PZPN, o czym 20 kwietnia przekonali się dwaj – wyproszeni z siedziby PZPN – kontrolerzy UKFiT. Na jakiej podstawie kierowany przez pana związek stawia się ponad prawem?
MARIAN DZIUROWICZ (zawieszony prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej): – Specjalistą od łamania prawa jest prezes UKFiT! Każda z jego trzech decyzji o zawieszeniu kolejnych członków prezydium, a następnie zarządu PZPN nie ma związku z regułami obowiązującymi w demokratycznym państwie, państwie prawa. Te sprawy rozpatrzy niezawisły sąd (Jedną sprawę już rozpatrzył, na niekorzyść PZPN – przyp. red.). Czekamy na jego decyzje. A wracając do podstawowego problemu – nikt kontrolerów UKFiT z siedziby PZPN nie wypraszał! Mnie wówczas nie było w Warszawie, bo od 14 kwietnia przebywałem w klinice kardiologicznej w Katowicach. Nie mam natomiast wątliwości co do tego, że przebywający na miejscu sekretarz generalny, Michał Listkiewicz, wiceprezes Jerzy Koziński czy też mecenas Andrzej Wach przyjęli kontrolerów w sposób właściwy. Podczas pierwszej wizyty kontrolerzy ci poprosili o statut PZPN i regulamin dotyczący funkcjonowania organów władzy związkowej. Oba dokumenty otrzymali. UKFiT ma prawo, a nawet obowiązek, kontroli federacji sportowych w zakresie zadań zleconych. 

– Podobno kontrolerzy chcieli poznać kulisy degradacji do niższej klasy Andrzeja Czyżniewskiego i Zbigniewa Przesmyckiego. Czyżby zdaniem pana współpracowników ten temat był poufny?
– Jestem zdziwiony tym zainteresowaniem, ponieważ pan Andrzej Czyżniewski skierował do prezesa UKFiT pismo w tej sprawie, a ja osobiście – podczas spotkania z panem prezesem Dębskim – złożyłem stosowne wyjaśnienie na podstawie dokumentów opracowanych przez Komisję do spraw Delegatów i Obserwatorów oraz wniosków zatwierdzonych przez prezydium PZPN. Czy można więc zarzucić mi niechęć prowadzenia dialogu z prezesem Dębskim? 

– W porządku, no to może iskrą zapalną konfliktu stała się tak zwana sprawa Szymkowiaka, przy rozpatrywaniu której PZPN naraził się UKFiT? 
– Szymkowiak skończył 18 lat w listopadzie 1994, a do Widzewa został zatwierdzony 20 grudnia 1994, na podstawie zgody własnej i – dodatkowo – rodziców. Od strony formalno-prawnej nie było podstaw, by centrala związku ten transfer uchyliła. Zresztą takich uprawnień PZPN po prostu nie ma. Poleciłem przewodniczącemu Wydziału Gier zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia i rozpatrzenie tej sprawy. Komisja potwierdziła zgodność i zasadność podjętych wówczas – to jest w grudniu 1994 roku – decyzji o uprawnieniu zawodnika Szymkowiaka do gry w Widzewie Łódź. Dalsze kwestionowanie słuszności decyzji PZPN powinno być rozpatrzone przez sąd. Zawieszenie w czynnościach przez prezesa UKFiT następnych członków prezydium PZPN bez właściwego uzasadnienia uważam za bezprawne. 

– Czyżby prawnicy UKFiT nie zdążyli zapoznać się z zakresem transferowych kompetencji centrali PZPN?
– Zamieszanie wokół Szymkowiaka to był dla szefa UKFiT jedynie pretekst. Zanim jednak ten pretekst się znalazł, pan prezes Dębski przeczytał w Życiu moją wypowiedź, z której jednoznacznie wynikało, że jestem przeciwny pomysłowi organizacji turnieju Euro 2008 w Polsce. Szef UKFiT bardzo się zdenerwował. Problem polegał na tym, że nigdy z żadnym dziennikarzem Życia nie rozmawiałem i na dodatek zawsze byłem zwolennikiem zorganizowania tej imprezy w Polsce. Osiem razy spotykałem się z prezesem Dębskim, próbując znaleźć płaszczyznę porozumienia. Nie dbałem o to, że akurat wtedy byłem pacjentem kliniki kardiochirurgicznej.

(fot. W. Sierakowski/400mm.pl)

– Jednym z zarzutów kierowanych pod adresem PZPN jest lekceważenie interesu odbiorców programu I i II TVP wskutek między innymi pana decyzji o sprzedaży praw do transmisji z meczów eliminacyjnych Euro 2000 firmie zagranicznej! 
– Przed czterema laty, kierując się interesem polskich kibiców – mimo innej, korzystniejszej oferty – sprzedaliśmy prawa do transmisji krajowej telewizji publicznej. Trzy dni później TVP ze stuprocentowym zyskiem odsprzedała je prywatnej spółce z Hamburga. Zwróciliśmy się wówczas do TVP o wyjaśnienie przyczyn odsprzedaży praw transmisyjnych i uzyskaliśmy odpowiedź, że istnieje prawo wolnego rynku. Przy następnym rozpatrywaniu złożonych ofert w ramach eliminacji mistrzostw Europy i świata wybraliśmy najkorzystniejszą z nich – szwajcarskiej firmy Sport Media AG. Firma ta zastrzegła sobie prawo do nieujawniania sumy, za jaką kupiła od nas prawa do telewizyjnych transmisji. Nasz przetarg sprzed roku uchodzi za największą aferę związku. Dlatego dzisiaj staramy się przekonać przedstawicieli firmy Sport Media AG, by zgodzili się ujawnić wysokość kontraktu z PZPN. Kiedy Szwajcarzy wyrażą zgodę, my z kolei ujawnimy sumy, jakie oferowali nam pozostali uczestnicy przetargu. A wtedy ludzie osądzą, czy rzeczywiście wybraliśmy najkorzystniejszą propozycję.

– A jak wytłumaczy pan zerwanie przez PZPN kontraktu z Pumą i podpisanie umowy z Nike?
– Czteroletni kontrakt z Pumą podpisaliśmy w 1994 roku. Za każdy rok umowy PZPN miał otrzymać sprzęt wartości 100 tysięcy marek. Problem w tym, że był on kiepskiej jakości. Pamiętam, jak przed jednym z meczów nasi zawodnicy nie mieli nawet odpowiedniego sprzętu treningowego i dopiero na naszą interwencję sprzęt ten został dowieziony tuż przed meczem. W związku z tym, sześć miesięcy przed wygaśnięciem, wypowiedzieliśmy umowę Pumie, która nie chcąc zgodzić się z tym faktem, pozwała PZPN do sądu. W tej sytuacji we wrześniu 1996 roku podpisaliśmy kontrakt z Nike o wartości wielokrotnie korzystniejszej (2 miliony dolarów za cztery lata współpracy z PZPN – przyp. red.) od Pumy. Na dodatek otrzymywany przez nas sprzęt Nike jest oceniany jako bardzo wysokiej jakości. 

– Czy to prawda, że pana syn jest dealerem firmy Nike, co podobno było jednym z warunków podpisania umowy ze strony PZPN!?… 
– Oświadczam, że mój syn nie był i nie będzie dealerem Nike !

– Przy okazji kontraktów zawieranych przez PZPN regularnie pojawiają się podejrzenia, że czerpie pan z nich osobiste korzyści. Jak skomentuje pan te zarzuty?
– Mój teść przez 25 lat prowadził firmę tworzyw sztucznych, a po jego śmierci przez taki sam okres firmą kierowała moja żona. Z kolei po jej śmierci w grudniu zeszłego roku firmę zamierza przejąć – a nie być przedstawicielem Nike! – mój syn. Natomiast ja przez ponad 30 lat pracowałem na odpowiedzialnych stanowiskach w górnictwie. Mój stan majątkowy zawsze gwarantował mnie i mojej rodzinie finansową niezależność. Wszelkie podejrzenia są pozbawione podstaw.

– Kolejny zarzut dotyczy niereformowalności PZPN, choćby z uwagi na leciwy wiek wielu działaczy prezydium i zarządu. 
– Wkrótce miną trzy lata od dnia, w którym zostałem wybrany prezesem PZPN. W okresie mojej kadencji – czego nie robili poprzednicy – każdego roku dokonywaliśmy analizy aktywności działaczy zarządu i organów związku. Kiedy obejmowałem prezesurę, w organach PZPN pracowało prawie 400 działaczy społecznych. Dzisiaj zostało ich 200. Jedna trzecia tej grupy to ludzie młodzi i lepiej przygotowani. Natomiast w ostatnich dwóch latach także w jednej trzeciej zmienieni zostali pracownicy biura związku. Postawiliśmy na młodość w połączeniu z wysokimi kwalifikacjami. Podstawowym dla mnie kryterium przydatności działacza jest jego fachowość. Jeżeli idzie ona w parze z młodością, to moja satysfakcja jest pełniejsza. Dzisiaj trudno jednak zachęcić młodych do działalności w futbolu, bo mają inne możliwości. Zarówno zawodowe, jak i związane ze spędzaniem wolnego czasu. 

Rozmawiał
Dariusz ŁUSZCZYNA

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 21/1998)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 36/2026

Nr 36/2026

Polska Reprezentacja Polski

Jak wygląda sytuacja z bramkarzami w kadrze? Tak źle nie było od lat

Lada moment Jan Urban ogłosi powołania na jedno z najdłuższych zgrupowań reprezentacji Polski w ostatnich latach. Przed nami aż cztery mecze w Lidze Narodów, a między słupkami w kadrze wygląda na najgorszą od dłuższego czasu.

02.09.2025 Katowice
Pilka nozna Reprezentacja Polski  
Trening Reprezentacji Polski przed meczem z Holandia
n/z Bartlomiej Dragowski
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

02.09.2025 Katowice
Football Polish National Team 
Training session ahead of match against Netherlands
Bartlomiej Dragowski
Credit Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]

Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?

Ellis Simms of Coventry City celebrates his goal to make it 1-3, during the Emirates FA Cup Semi-Final match Coventry City vs Manchester United at Wembley Stadium, London, United Kingdom, 21st April 2024

(Photo by Gareth Evans/News Images) in London, United Kingdom on 4/21/2024. (Photo by Gareth Evans/News Images/Sipa USA)
2024.04.21 Londyn
pilka nozna puchar anglii
Coventry - Manchester United
Foto Gareth Evans/News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Wszystko jasne! Wtedy poznamy powołania Jana Urbana

Gdzie i kiedy transmisja powołań Jana Urbana do szeregów reprezentacji Polski? Znamy odpowiedź na to pytanie!

2025.11.14 Warszawa
Pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Polska - Holandia
N/z Jan Urban
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2025.11.14 Warszawa
Football - FIFA World Cup 2026 Qualifying round Poland - Netherlands Warsaw PGE Narodowy
Polska - Holandia
Jan Urban
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Reprezentant Polski przejdzie zabieg na sercu

Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.

2025.03.21 Warszawa
pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Polska - Litwa
N/z Jakub Moder, Karol Swiderski, Jakub Kiwior, Lukasz Skorupski, Jan Bednarek, Kamil Piatkowski, Matty Cash, Robert Lewandowski, Przemyslaw Frankowski, Sebastian Szymanski, Jakub Piotrowski
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.03.21 Warsaw
Football - World Cup 2026 Qualifying round
Poland - Lithuania
Jakub Moder, Karol Swiderski, Jakub Kiwior, Lukasz Skorupski, Jan Bednarek, Kamil Piatkowski, Matty Cash, Robert Lewandowski, Przemyslaw Frankowski, Sebastian Szymanski, Jakub Piotrowski
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”

Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.

Eredivisie: NEC Nijmegen v Feyenoord Rotterdam Nijmegen - Jakub Moder of Feyenoord during the thirtieth competition round of the 2025/2026 Eredivisie season. The match is set between NEC Nijmegen and Feyenoord Rotterdam at Goffertstadion on 12 April 2026 in Nijmegen, The Netherlands. Copyright: xYannickxVerhoevenx
2026.04.12 Nijmegen
pilka nozna , liga holenderska
NEC Nijmegen - Feyenoord Rotterdam
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej