Przejdź do treści
#RetroPN: Fax z powołaniem w koszu

Polska Reprezentacja Polski

#RetroPN: Fax z powołaniem w koszu

Marek Koźmiński jako zawodnik Brescii nie przyjechał na zgrupowanie reprezentacji Polski. Powód był dość nieoczywisty – fax z jego powołaniem przez przypadek trafił do kosza. Obecny wiceprezes PZPN opowiadał o tym wydarzeniu Tomkowi Lipińskiemu w numerze 14/1998 tygodnika „Piłka Nożna”.
(fot. W. Sierakowski/400mm.pl)


– Jak to się stało, że w profesjonalnym klubie – za jaki przecież uchodzi Brescia – do piłkarza nie dociera powołanie na mecz reprezentacji?
– To był splot różnych nieporozumień. Człowiek, który przyjął w klubie fax z Warszawy nie zaksięgował go i nie przekazał kompetentnym osobom. Fax więc zupełnie przypadkiem trafił do kosza. Z tego, co wiem, władze klubu wyciągnęły wobec winnego konsekwencje. Jednak część winy leży także po stronie kierownictwa reprezentacji. Uważam, że przed meczem z Izraelem ktoś powinien się ze mną skontaktować, przekazać osobiście wiadomość o powołaniu. Tymczasem dopiero na trzy dni przed meczem, dokładnie o pierwszej w nocy z niedzieli na poniedziałek, zadzwoniono do mnie i spytano co się dzieje, dlaczego nie przyjechałem. Wtedy na wyjazd było już za późno.

– Ani przez chwilę nie podejrzewał pan kogoś w klubie o celowe działanie?
– Wykluczam to. Z Brescii bez jakichkolwiek problemów otrzymuję zwolnienia na mecze reprezentacji. Nie informując mnie, działacze postąpiliby nielogicznie. Bo niby skąd mieli wiedzieć, że ja o swoim powołaniu też nic nie wiem…

– W jesiennych meczach z Litwą, Mołdawią i Gruzją grał pan na pozycji kryjącego obrońcy i później wyrażał z tego powodu niezadowolenie. Może te doświadczenia sprawiły, że przestało się panu chcieć grać w drużynie narodowej?
– Jako kryjący obrońca nie czuję się dobrze i zdania nie zmieniłem. Ta pozycja nie odpowiada moim predyspozycjom i nigdy na niej nie grałem. Zamiast wnieść coś pozytywnego do gry reprezentacji, po prostu ją osłabiałem. Z drugiej strony, gdybym widział, że jest taka konieczność, nie ma kto i ja muszę zagrać plastra, to przyjąłbym decyzję trenera bez słowa sprzeciwu. W tamtych meczach takiej konieczności nie było. Chcę również podkreślić, że owszem, wtedy czułem się rozczarowany, ale nigdy nie powiedziałem, że gra w reprezentacji mnie nie interesuje. Wręcz przeciwnie.

– Czy rozmawiał pan z trenerem Wójcikiem o swojej roli i przydatności w drużynie narodowej?
– Rozmawiałem. Trener przyjął do wiadomości moje uwagi, nie robił mi żadnych obietnic, tylko miał przyjechać do Brescii, by obejrzeć mnie w meczu ligowym. Przecież odkąd gram we Włoszech – a to już sześć lat – nie miał takiej okazji. Póki co, do wizyty nie doszło. Raz na przeszkodzie stanęła jego choroba. Innym razem wybierał się na mecz Brescia – Milan, ale akurat pauzowałem za kartki.

– Nie licząc epizodów Piotra Czachowskiego i Dariusza Adamczuka, od lat jest pan naszym jedynakiem w Serii A. Czy Polacy są za słabi na ligę włoską?
– Proszę o następne pytanie… Na pewno piłkarsko nie jesteśmy mocni. Ponadto Polacy w porównaniu z bezpośrednimi konkurentami do gry w Italii – piłkarzami ze Skandynawii, krajów byłej Jugosławii i byłego ZSRR są drodzy. Cenimy się bardzo wysoko.

(fot. W. Sierakowski/400mm.pl)

– Czy po długiej kontuzji powrót do wielkiej piłki przebiega tak, jak pan sobie wyobrażał?
– Trenerzy i lekarze uprzedzali, że start będę miał udany, a potem przyjdzie kryzys. I tak się stało. Po dobrych dwóch miesiącach oklapłem. Nieszczęśliwie zbiegło się to z jesiennymi meczami reprezentacji. Duże wahania formy były więc rzeczą normalną. Ale najważniejsze, że nie odczuwałem i nie odczuwam żadnych dolegliwości. Od grudnia utrzymuję wysoką formę. Znajduje to odzwierciedlenie w ocenach dziennikarzy i w tym, że zainteresowały się mną inne kluby.

– W kontekście znakomitej postawy Udinese, nie żałuje pan, że stamtąd odszedł?
– Nie, i myślę, że to oni żałują. Przynajmniej takie głosy do mnie z Udine dochodzą. Dość szybko ustabilizowałem formę na satysfakcjonującym mnie poziomie przede wszystkim dlatego, że w Brescii miałem zapewnioną ciągłość gry. Tu nawet w okresie słabszej dyspozycji byłem spokojny o miejsce w składzie. Natomiast w Udinese mogło być różnie.

– Spędził pan pięć lat w Udinese. Czy przypuszczał pan, że ten klub – zwykle balansujący między Serią A i Serią B – nagle stanie się czołowym w Italii?
– To mnie zaskoczyło. Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu gotów byłem się założyć, że nie powtórzy wyniku z poprzedniego. Tymczasem spisuje się lepiej. Nadal ma szanse nawet na awans do Ligi Mistrzów.

– Komu przypisałby pan największe zasługi w tej cudownej metamorfozie?
– Oczywiście trenerowi Alberto Zaccheroniemu. On potrafił wykrzesać z zawodników wszystko, co najlepsze. Dzisiaj Udinese jest drużyną bardzo dobrze zorganizowaną, grającą twardo, z trójką świetnych napastników. Zaccheroniemu w maju kończy się kontrakt i zabiegają o niego znakomite kluby. Na razie spokojnie czeka. Jeżeli Marcello Lippi obejmie reprezentację, to zwolni mu miejsce w Juventusie. Być może Zaccheroni będzie pracował w Lazio lub Interze. Siedzą mu też na głowie działacze Realu Madryt. Osobiście wspominam tego trenera bardzo dobrze. Choć za jego kadencji głównie leczyłem kontuzje, to właśnie on najbardziej przeciwstawiał się mojemu transferowi do Brescii. Powiedział, że w Serii A na pozycji lewego wahadłowego obrońcy lepszy od Koźmińskiego jest tylko Paolo Maldini. Te słowa coś znaczą. 

– Czy możliwy jest pana powrót do Udinese?
– Według mnie – nie. Zostałem sprzedany za milion dolarów. Teraz moja cena jest znacznie wyższa. Brescia wyceniła mnie na 6 miliardów lirów (około 3,5 miliona dolarów – przyp. T.L.). Zresztą już nie chciałbym tam wracać. Jednak w Brescii prawdopodobnie zostanę tylko do końca sezonu. Mam propozycje z innych włoskich klubów oraz z ligi hiszpańskiej. Szanse na pozostanie we Włoszech oceniam pół na pół. Mogę jeszcze zdradzić, że jestem po wstępnych rozmowach i to są dobre kluby, o pozycji w Europie mocniejszej niż mają Brescia i Udinese. 

– A nie myślał pan ostatnio o powrocie do Krakowa? Zimą sporo szumu wywołała wiadomość, jakoby złożyła panu propozycję Wisła Kraków…
– Nie było żadnej oferty… No, dobrze odbyłem luźną rozmowę. Jednak poważnie nigdy bym takiej propozycji nie zaakceptował.

– Wyobraźmy sobie następujący scenariusz: Wisła zakwalifikuje się do europejskich pucharów i ponowi propozycję, oferując identyczne pieniądze, jakie zarabia pan w Brescii. Co pan na to?
– Po pierwsze – jaki wariat zapłaciłby identyczne pieniądze? Choć nie wątpię, że obecnych właścicieli Wisły stać byłoby na to. To ludzie mający ogromne pieniadze. Ale jaki miałoby to sens? Przecież ja nie nadawałbym tonu drużynie, nie wygrywałbym jej meczów. Po drugie źle by wyglądało, gdybym zarabiał dziesięć razy więcej niż pozostali koledzy i na pewno wymagania wobec mnie byłyby nie wiadomo, jak wielkie. Nie, powrotu do Krakowa nie mam w najbliższych planach sportowych.

Rozmawiał 
Tomasz LIPIŃSKI

WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 14/1998)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 36/2026

Nr 36/2026

Polska Reprezentacja Polski

Jak wygląda sytuacja z bramkarzami w kadrze? Tak źle nie było od lat

Lada moment Jan Urban ogłosi powołania na jedno z najdłuższych zgrupowań reprezentacji Polski w ostatnich latach. Przed nami aż cztery mecze w Lidze Narodów, a między słupkami w kadrze wygląda na najgorszą od dłuższego czasu.

02.09.2025 Katowice
Pilka nozna Reprezentacja Polski  
Trening Reprezentacji Polski przed meczem z Holandia
n/z Bartlomiej Dragowski
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

02.09.2025 Katowice
Football Polish National Team 
Training session ahead of match against Netherlands
Bartlomiej Dragowski
Credit Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]

Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?

Ellis Simms of Coventry City celebrates his goal to make it 1-3, during the Emirates FA Cup Semi-Final match Coventry City vs Manchester United at Wembley Stadium, London, United Kingdom, 21st April 2024

(Photo by Gareth Evans/News Images) in London, United Kingdom on 4/21/2024. (Photo by Gareth Evans/News Images/Sipa USA)
2024.04.21 Londyn
pilka nozna puchar anglii
Coventry - Manchester United
Foto Gareth Evans/News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Wszystko jasne! Wtedy poznamy powołania Jana Urbana

Gdzie i kiedy transmisja powołań Jana Urbana do szeregów reprezentacji Polski? Znamy odpowiedź na to pytanie!

2025.11.14 Warszawa
Pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Polska - Holandia
N/z Jan Urban
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2025.11.14 Warszawa
Football - FIFA World Cup 2026 Qualifying round Poland - Netherlands Warsaw PGE Narodowy
Polska - Holandia
Jan Urban
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Reprezentant Polski przejdzie zabieg na sercu

Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.

2025.03.21 Warszawa
pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Polska - Litwa
N/z Jakub Moder, Karol Swiderski, Jakub Kiwior, Lukasz Skorupski, Jan Bednarek, Kamil Piatkowski, Matty Cash, Robert Lewandowski, Przemyslaw Frankowski, Sebastian Szymanski, Jakub Piotrowski
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.03.21 Warsaw
Football - World Cup 2026 Qualifying round
Poland - Lithuania
Jakub Moder, Karol Swiderski, Jakub Kiwior, Lukasz Skorupski, Jan Bednarek, Kamil Piatkowski, Matty Cash, Robert Lewandowski, Przemyslaw Frankowski, Sebastian Szymanski, Jakub Piotrowski
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”

Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.

Eredivisie: NEC Nijmegen v Feyenoord Rotterdam Nijmegen - Jakub Moder of Feyenoord during the thirtieth competition round of the 2025/2026 Eredivisie season. The match is set between NEC Nijmegen and Feyenoord Rotterdam at Goffertstadion on 12 April 2026 in Nijmegen, The Netherlands. Copyright: xYannickxVerhoevenx
2026.04.12 Nijmegen
pilka nozna , liga holenderska
NEC Nijmegen - Feyenoord Rotterdam
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej