Reprezentant Francji odejdzie z Bayernu po sezonie? „Jestem dobrze poinformowany”
Dayot Upamecano wkrótce może pożegnać się z klubem z Bawarii. Mistrz Niemiec nadal nie przedłużył umowy ze stoperem, która wygasa pod koniec czerwca 2026 roku.
Od ponad czterech lata możemy obserwować reprezentanta Francji w koszulce klubu z Monachium. Wówczas za ponad 40 milionów euro odszedł z RB Lipsk. To właśnie w akademii Red Bulla dał się poznać, jako stoper ze świetnym wyprowadzeniem piłki oraz warunkami szybkościowymi. Do Saksonii trafił przecież z RB Salzburga, czyli do jednej z najlepszych akademii świata.
W Bayernie miał wejść na najwyższy poziom swoich możliwości i zgarnąć każdy możliwy tytuł. Z większością się udało, gdyż na ziemi niemieckiej brakuje mu wyłącznie krajowego pucharu. Do pełni szczęścia pozostał jedynie triumf w UEFA Champions League.
Jednak na dziś nie wiadomo, jaka będzie przyszłość Francuza w klubie z Monachium. 27-latka chciałby do siebie ściągnąć po sezonie Real Madryt z uwagi na jego wygasający kontrakt. Sam Upamecano o swojej przyszłości dla L’Equipe powiedział:
– Jestem przekonany, że podejmę właściwą decycję, bo jestem umiejętnie poinformowany. Czuję się w Bayernie bardzo komfortowo i nadal wiąże mnie tu kontrakt. Cieszę się też, że pojawiło się zainteresowanie moją osobą – mówił Francuz.
🚨 Dayot Upamecano on his future: “We'll make the right decision. I'm well advised”.
“I've always said I feel comfortable at Bayern. I have a great coach and teammates”.
Jakub Kamiński ma za sobą naprawdę udaną kampanię. Reprezentant Polski został zapytany o potencjalny transfer i nie wykluczył takiej możliwości, a podobno interesuje się nim klub z Premier League.
Świetna dyspozycja Mateusza Żukowskiego w 2. Bundeslidze nie umknęła uwadze klubów z najwyższego szczebla rozgrywkowego w Niemczech. Polak ma znajdować się na liście życzeń Eintrachtu Frankfurt.
Zwycięzca Ligi Konferencji może wrócić do Bundesligi. Ten klub jest nim zainteresowany
Oliver Glasner w środę po raz ostatni poprowadził Crystal Palace. W ostatnim meczu pod wodzą Austriaka Orły zapewniły sobie pierwsze w historii europejskie trofeum, pokonując w finale Ligi Konferencji Rayo Vallecano.