Termalica Bruk-Bet Nieciecza zremisowała 1:1 przeciwko Stali Mielec w pierwszy meczu nowego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Termalica musiała radzić sobie w ofensywie bez najlepszego piłkarza – Romana Gergela. Jego brak był widoczny w poczynaniach beniaminka. (fot. 400mm.pl)
Początkowo to piłkarze Stali nadawali tempo, lecz wraz z upływem czasu coraz wyraźniej zarysowywała się przewaga gospodarzy, którzy jednak długo nie potrafili tego udokumentować w postaci gola. Ale po kolei.
Termalica mogła, a nawet powinna, objąć prowadzenie w dwudziestej czwartej minucie. Wówczas niecieczanie wyprowadzili szybki kontratak, mając liczebną przewagę nad mielczanami, ale Adam Hlousek podał niecelnie do znajdującego się na ofsajdzie Ernesta Terpiłowskiego… Gorzej po prostu nie można było tego rozegrać.
Nieco ponad kwadrans później ofensywne szyki „Słoników” tym razem zadziałały bez zarzutu. W czterdziestej pierwszej minucie Michał Gliwa podał wprost pod nogi Adama Radwańskiego, ten natychmiast zagrał do lepiej ustawionego Terpiłowskiego, który uderzeniem „z czuba” wpisał się na listę strzelców.
Podopieczni Mariusza Lewandowskiego zasłużenie zeszli na przerwę z przewagą jednego gola, lecz tuż po wznowieniu gry zaprzepaścili bramkową różnicę. W czterdziestej siódmej minucie Marcin Wasielewski dopuścił się zagrania piłki ręką w polu karnym. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na wapno.
Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Grzegorz Tomasiewicz. Tańczący na linii bramkowej Tomasz Loska próbował go przechytrzyć. Bezskutecznie. Nie wyczuł nawet jego intencji, a piłka po mocnym uderzeniu Tomasiewicza odbiła się od słupka i zatrzepotała w siatce.
Wyrównał się wynik, wyrównał się również przebieg boiskowych wydarzeń. Ani Termalica, ani Stal nie były w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Boiskowa inicjatywa przechodziła z rąk do rąk ze wskazaniem na Lewandowskiego i spółkę. Ostatecznie jednak więcej goli nie padło. Padł za to remis na inaugurację sezonu w Niecieczy.
Ból głowy Siemieńca. Jagiellonia musi radzić sobie bez dwóch ważnych ogniw
Problemy kadrowe mogą przyprawiać Adriana Siemieńca o ból głowy. W najbliższych tygodniach szkoleniowiec Dumy Podlasia nie będzie mógł korzystać z Nika Prelca i Norberta Wojtuszka.
Jest kara dla trenera Wieczystej. Żelijko Kopić złamał zasady dyskwalifikacji
Żelijko Kopić został ukarany, przez Komisję Ligi, dyskwalifikacją na mecz z Rakowem Częstochowa. Chorwat nie poprowadzi w tym spotkaniu ,,żółto-czarnych'' bezpośrednio z ławki rezerwowych. Jest to konsekwencja złamania zasad wcześniejszego zawieszenia.
Błaszczykowski zabrał głos po klasyku. ,,To jest szukanie wymówek i robienie po złości”
Jakub Błaszczykowski wypowiedział się na temat zamknięcia sektora gości dla kibiców Wisły Kraków. Były piłkarz zwraca uwagę na nadmierny wpływ kibiców na decyzje podejmowane przez kluby.
Pereira o wychowankach Lecha. ,,Piłkarzom na zajęciach brakuje motywacji”
Portugalski obrońca Lecha wypowiedział się na temat systemu szkolenia. 30-latek ma zarzuty do braku motywacji młodych graczy i ich zbyt szybkiej sprzedaży przez klub.