W drugim piątkowym spotkaniu Ekstraklasy Korona Kielce podejmowała Polonię Warszawa. Na boisku mieliśmy dużo walki, ale mało gry w piłkę. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1.
Pierwsza połowa meczu w Kielcach nie mogła się podobać. Piłkarze obydwu drużyn grali po prostu słabo i nie potrafili skonstruować zbyt wielu ładnych dla oka akcji w ofensywie. Arbiter przez pierwsze 45 minut aż pięciokrotnie pokazywał żółty kartonik.
Jedyny gol w pierwszej części spotkania padł w 10. minucie. Arbiter podyktował rzut karny dla Polonii po tym, jak Pavol Stano faulował Tomasza Wełnę. Do „jedenastki” podszedł Aleksandar Todorovski, który bardzo pewnym uderzeniem pokonał Zbigniewa Małkowskiego. Dzięki temu trafieniu przyjezdni schodzili do szatni z minimalnym prowadzeniem.
Początek drugiej połowy również był słaby w wykonaniu obydwu drużyn. Korona nie miała żadnego pomysłu na grę w ofensywie. Sytuacja gospodarzy poprawiła się w 64. minucie. Wówczas arbiter pokazał Tomaszowi Hołocie drugą żółtą kartkę i miejscowi kończyli mecz w przewadze.
Jednak Korona miała duże problemy z wykorzystaniem liczebnej przewagi. Gol wyrównujący padł dopiero w 87. minucie. Bardzo dokładne dośrodkowanie Pawła Golańskiego wykorzystał Maciej Korzym, który zdobył bramkę po uderzeniu głową. Wynik 1:1 utrzymał się do końcowego gwizdka arbitra.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.