Girondins de Bordeaux zremisowało z Olympiqe Lyon 1:1 w meczu 28. kolejki Ligue 1. Wbrew oczekiwaniom, na boisku nie pojawił się żaden z Polaków.
Powracający do formy po kontuzji Igor Lewczuk spodziewany był w wyjściowym składzie. Zwłaszcza, że zastępujący go Vukain Jovanović popełnia sporo błędów. Polak zasiadł jednak na ławce rezerwowych, a na boisku znalazł się Serb. Jovanović popełnił błąd już na samym początku meczu, ale Alexandre Lacazette trafił tylko w boczną siatkę.
W odpowiedzi po znakomitej akcji Francois Kamano gola strzelił Valentin Vada. Trafienie nie powinno być jednak uznane, bo Argentyńczyk był na spalonym. Goście wyrównali w 79. minucie. Mathieu Valbuena dośrodkował z rzutu wolnego, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Emanuel Mammana, który głową pokonał bramkarza Bordeaux. Gospodarze mogli zdobyć zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry, ale dwukrotnie ich strzały zablokował Rafael.
Lewczuk cały mecz spędził na ławce rezerwowych, a Maciej Rybus na trybunach.
Olympique Lyon po pięciu kolejnych zwycięstwach tym razem zremisował i utrzymał się na czwartym miejscu w tabeli. Bordeaux wciąż jest piąte ze stratą czterech punktów do piątkowych rywali.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.