Remisem zakończył się jedyny zaplanowany na niedzielę mecz ligi francuskiej. Girondinx Bordeaux podzieliło się punktami z Amiens (1:1), a na boisku mogliśmy oglądać dwóch Polaków.
Rafał Kurzawa wszedł z ławki rezerwowych (fot. Łukasz Skwiot)
Mecz w Bordeaux nie rzucił na kolana swoim poziomem, a pierwszy gol padł w 22. minucie. To właśnie wtedy Sergi Palencia dośrodkował w pole karne Amiens, a piłkę głową do siatki skierował Samuel Kalu. Lepiej w tej sytuacji mógł zachować się bramkarz gości, który bardzo nieporadnie zbierał się do interwencji.
Niedługo po strzelonej bramce, z ławki rezerwowych swojej drużyny musiał podnieść się Igor Lewczuk, który z konieczności zastąpił kontuzjowanego Pablo.
W 80. minucie do gry wpuszczony po stronie Amiens został Rafał Kurzawa, a dokładnie siedem minut później goście zdołali odpowiedzieć. Piłkę w polu karnym przejął Eddy Gnahore, który z łatwością poradził sobie z obrońcą i mocnym strzałem pokonał bramkarza. Piękne trafienie.
Wynik zmianie już nie uległ i obie drużyny musiały się zadowolić zdobyciem jednego punktu.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.