W hitowym meczu pierwszej kolejki Primera Division nie brakowało sytuacji z obu stron. Ostatecznie Valencia zremisowała u siebie z Atletico 1:1.
fot. Reuters
Mecz od początku toczył się „akcja za akcję”. Chociaż spotkanie było wyrównane i każda z drużyn miała swoje okazje, to do pewnego momentu brakowało klarownych sytuacji do strzelenia gola. W 26 minucie trafiła się jednak taka Angelowi Correi, który dostał idealne zagranie za linię obrony od Antoine’a Griezmanna. Argentyńczyk nie zmarnował takiego podania i pokonał bramkarza gospodarzy.
Chociaż piłkarze Valencii próbowali się odgryźć swoich rywalom, to szans upatrywali głównie w strzałach z dystansu. Kiedy bezskutecznie próbowali odrobić straty, świetną okazję do podwyższenia rezultatu miał Diego Costa, który najpierw oszukał jednego z obrońców, a następnie strzelił obok słupka bramki rywali.
W drugiej połowie od razu do ataku ruszyła Valencia. Gospodarzom udało się wyrównać w 56 minucie, kiedy podanie Daniela Wassa wykorzystał Rodrigo. W tej sytuacji niestety nie popisał się Diego Godin, który dał się ograć Hiszpanowi zwykłym przyjęcie piłki na klatkę piersiową.
10 minut później Atletico miało więcej szczęścia. Dani Parejo dośrodkował z rzutu rożnego, piłka dotarła do Gabriela Paulisty, a ten strzelił główką w kierunku bramki Jana Oblaka. Futbolówka odbiła się jednak od słupka. Jeszcze w końcówce meczu Wass miał okazję do rozstrzygnięcia losów hitu pierwszej kolejki tego sezonu, ale nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Oblakiem.
Ostatecznie mecz zakończył się bramkowym remisem, a obie drużyny potwierdziły, że będą w tym sezonie mocne.
Arbeloa zabrał głos po bójce w szatni Realu Madryt. „To ja jestem za to odpowiedzialny”
Konferencja prasowa Realu Madryt przed El Classico została zdominowana przez ostatnie zdarzenie z udziałem Fede Valverde oraz Aureliena Tchouameniego. Ostatnie wydarzenia w Los Blancos skomentował Alvaro Arbeloa.
Kuriozalna czerwona kartka w La Liga. Co zrobił bramkarz?! [WIDEO]
Czegoś takiego dawno nie widzieliśmy. Bramkarz Osasuny kompletnie stracił kontrolę i zagrał piłkę bardzo daleko od własnego pola karnego. Sergio Herrera otrzymał czerwoną kartkę.