Sampdoria Genua podzieliła się punktami z Pescarą (1:1) w sobotnim spotkaniu Serie A. Pełne 90 minut na boisku spędził reprezentant Polski – Karol Linetty.
Karol Linetty nie pomógł Sampdorii w odniesieniu zwycięstwa
Mecz na Stadio Adriatico był śledzony w naszym kraju ze szczególną uwagą, ponieważ awizowany do gry w podstawowym składzie Sampdorii był wspomniany Linetty. Utalentowany pomocnik od początku sezonu prezentuje bardzo wysoką formę i można postawić tezę, że zaliczył „wejście smoka” do włoskiej Serie A, bez czasu na aklimatyzację czy problemy związane z nieznajomością języka.
Zgodnie z oczekiwaniami, Linetty wyszedł w pierwszej jedenaste Sampy, a jego drużyna objęła prowadzenie już w 12. minucie. Po wrzutce w pole karne gospodarzy piłkę do własnej bramki skierował Hugo Campagnaro.
Jak się okazało, doświadczony obrońca Pescary nie załamał się strzeleniem gola samobójczego i kilkanaście minut później po raz kolejny wpisał się na listę strzelców… tym razem trafiając do właściwej bramki.
Hugo #Campagnaro knows what it’s like to score for both teams!!! Own goal to equalizer!!!
Więcej goli już w tym meczu nie zobaczyliśmy i obie drużyny podzieliły się punktami. Warto dodać, że Sampdoria grała przez całą drugą połowę w przewadze jednego zawodnika po tym jak Andrea Coda został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką.
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.