Nie zobaczyliśmy goli w sobotnim starciu Montpellier z Monaco. Spotkanie stało na niezłym poziomie, jednak żadnej z drużyn nie udało się zdobyć choćby jednej bramki.
Monaco zagrało na „zero w tyłach” podczas meczu z Montpellier (fot. Reuters)
Piłkarzy Monaco uważano za faworytów meczu z Montpellier, jednak gospodarze dość jasno zapowiadali, że tanio skóry – i to na własnym boisku – nie sprzedadzą. Jak się okazało, spotkanie od początku było bardzo wyrównane i chociaż bramkowych okazji nie brakowało, to żadnej z drużyn nie udało się strzelić gola.
Ostatecznie na Stade de la Mosson nie zobaczyliśmy ani jednej bramki. Pełne 90 minut w drużynie z Księstwa rozegrał Kamil Glik, który umiejętnie dowodził swoimi kolegami z formacji defensywnej.
Monaco ma po sobotnim spotkaniu 42 punkty i traci już osiem „oczek” do liderującego Paris Saint-Germain (paryżanie dopiero rozegrają swój mecz podczas tej kolejki).
***
Co działo się na innych francuskich boiskach w równolegle rozegranych spotkaniach? Girondins Bordeaux pokonało w delegacji Troyes (1:0). W kadrze „Żyrondystów” zabrakło Igora Lewczuka, który uskarża się na kontuzję kolana.
Podczas sobotniego wieczoru kibice nie mieli okazji obejrzeć gradu goli. Nica pokonała Amiens (1:0), Lille zwyciężyło Cean (1:0), a Dijon podzieliło się punktami z Metz (1:1).
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.