Anderlecht
Bruksela nie wykorzystał szansy awansu na fotel lidera tabeli ligi
belgijskiej. W niedzielnym spotkaniu 24. kolejki tych rozgrywek
drużyna Łukasza Teodorczyka przed własną publicznością
zremisowała bezbramkowo ze Standardem Liege.
Łukasz Teodorczyk w meczu przeciwko Standardowi Liege nie wpisał się na listę strzelców (foto: Ł. Skwiot)
Właściwie
przez całe niedzielne spotkanie rozgrywane na stadionie Constant
Vanden Stock przewagę mieli gospodarze. Anderlecht nie zdołał
jednak ani razu sforsować defensywy Standardu i to nawet pomimo
faktu, że przez niemal całe zawody grał z przewagą liczebną.
Już
w drugiej minucie czerwoną kartkę obejrzał Filip Mladenović –
serbski obrońca uderzył bez piłki jednego z rywali, za co został
wyrzucony z boiska. Goście z Liege kończyli niedzielny mecz w
dziewiątkę, bowiem tuż przed upływem regulaminowego czasu gry
sędzia odesłał do szatni algierskiego napastnika Ishaka Belfodila.
Całe
spotkanie przeciwko Standardowi rozegrał Łukasz Teodorczyk.
Polskiemu napastnikowi tym razem nie udało się wpisać na listę
strzelców. Snajper Anderlechtu pozostaje jednak liderem klasyfikacji
najskuteczniejszych piłkarzy ligi belgijskiej – w dotychczasowych
23 meczach Teodorczyk zdobył aż 17 bramek.
Po
24. kolejkach Anderlecht jest wiceliderem ligowej tabeli. Do
zajmującego pierwszą pozycję Clubu Brugge zespół z Brukseli
traci w tej chwili tylko punkt.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.