Mecz Hiszpanów z Maltą w eliminacjach ME przypominał spotkanie Polski z Łotwą. Drużyna znacznie lepsza od polskiej męczyła się z zespołem znacznie gorszym od Łotwy i osiągnęła identyczny rezultat, czyli zwycięstwo 2:0, jednak w Hiszpanii, inaczej niż u nas, niewiele osób czepia się stylu gry La Roji rozumiejąc, że rywalowi broniącemu się kurczowo przed własnym polem karnym nie zawsze da się strzelić tuzin goli. Akurat ta liczba pojawiła się tu nieprzypadkowo, bo kiedyś właśnie 12:1 Hiszpania wygrała z Maltą, gdyż takiego zwycięstwa potrzebowała by awansować do finałów ME 1984.
Wczorajszy mecz w Ta’Quali okazał się jednak pod pewnym względem rekordowy, co zresztą wynika właśnie z obranej przez Maltę taktyki. Chodzi o procent posiadania piłki, który wyniósł 83,5. Odkąd prowadzone są odnośne pomiary, nigdy nie udało się aż tak wyśrubować tego wyniku. Dotychczas najlepszym było 80 procent uzyskane przez La Roję podczas wygranego 8:0 z Liechtensteinem meczu eliminacji MŚ 2018. Niewiele też zabrakło, by La Roja przekroczyła kosmiczną, wydaje się, barierę, tysiąca podań w jednym meczu: we wtorkowy wieczór wykonała ich 949!
Media hiszpańskie są zgodne: mecz z Maltą nic nie mówi o poziomie gry reprezentacji, prawda o nim wyjdzie na jaw 10 czerwca w starciu ze Szwecją.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.