Reforma ekstraklasy: ESA 37 zapewni klubom po pół miliona więcej!
Bardzo długo kością niezgody przy wprowadzaniu reformy rozgrywek ekstraklasy według formuły ESA 37 były koszty związane z organizacją dodatkowych meczów, już po podziale na grupy mistrzowską i spadkową. Problem podnosili oczywiście kandydaci do walki o pozostanie w ekstraklasie.
Bogusław Biszof zapowiada, że na reformie nikt nie straci
Obawiali się, że główne zainteresowanie skupi walka o tytuł, tymczasem rywalizacja o utrzymanie wygeneruje straty związane z organizacją dodatkowych meczów. Dlatego głównym postulatem uboższych klubów-przeciwników reformy było dofinansowanie zespołów, które uplasują się po rundzie zasadniczej na miejscach 9-16. Najlepiej o 250-300 tysięcy złotych.
Przedstawiciele najbogatszych klubów, i prezes PZPN Zbigniew Boniek byli jednak przeciwni rekompensatom za mierne wyniki. Tymczasem dziś w stacji Orange Sport prezes Ekstraklasy SA, Bogusław Biszof, ogłosił, że kluby z grupy spadkowej nie tylko nie stracą, ale nawet dostaną więcej pieniędzy. Jak udało się zatem wyjść z impasu? Otóż inaczej będzie kalkulowana suma wyjściowa, która jest po równo dzielona między wszystkie 16 klubów i wypłacana już za udział w rozgrywkach. Wedle informacji uzyskanych przez „PN”, podstawowa transza na ten cel wzrośnie o co najmniej 6 procent (być może do nawet 54-56 procent całości), co powinno powiększyć każdy z 16 kawałków tortu o około 450 tysięcy złotych. I to minimum!
I właśnie ten ruch miał spowodować, że z dnia na dzień przeciwnicy reformy rozgrywek znaleźli się w zdecydowanej mniejszości.
Borja Sainz mógł grać w Ekstraklasie? „Wszystko było uzgodnione”
Obecnie zawodnik FC Porto, ale gdyby Kosta Runjaić wyraził zgodę na jego przenosiny do Legii, kto wie, jak wyglądałaby jego kariera. O fiasku tego transferu opowiedział Jacek Zieliński.
Bramkarz Wisły kandydatem do seniorskiej reprezentacji? „Kwestia dni”
Zdaniem Arkadiusza Onyszki Marcel Łubik ma wszystko, aby za chwilę stać się golkiperem pierwszej reprezentacji Polski. Wypożyczony do Wisły bramkarz spisuje się na razie bardzo dobrze.
Marcel Reguła jednak trafi do Borussii? Dyrektor sportowy BVB komentuje
Gwiazda Zagłębia Lubin jest wciąż obserwowana przez kluby z europejskiego TOP 5. W ostatnich dniach mówiło się nawet, że Borussia będzie chciała zimą wrócić po świeżo upieczonego reprezentanta Polski.