W środę do piłkarzy Legii dołączył Raul Bravo. Były reprezentant Hiszpanii najpierw poznawał klub, a już po kilkudziesięciu minutach wylewał poty w trakcie pierwszego treningu.
Hiszpan przyjechał na Pepsi Arenę z Michałem Żewłakowem kilkanaście minut po godzinie 8. Zawodnik przechadzał się po strefie przeznaczonej dla zawodników i z zaciekawieniem oglądał zdjęcia upamiętniające największe ostatnich lat, w tym m.in. występy w Lidze Europy. Wszystko opisywał były kapitan Legii. Później obrońca zapoznał się z trenerami oraz kolegami z zespołu.
Po zakończeniu zajęć wielu dziennikarzy liczyło na krótką rozmowę z Raulem Bravo, Hiszpan przeszedł jednak obok nich. – Na razie jestem tylko na testach. Cóż mogę powiedzieć więcej? W tej chwili skupiam się tylko na treningach, bo chcę tutaj zostać. Jeżeli po zgrupowaniu podpiszę kontrakt z Legią, to na pewno porozmawiamy – zapowiedział były reprezentant Hiszpanii.
Złe skojarzenia z Wrocławiem. Jak Lech radzi sobie po reprezentacyjnych przerwach?
Pierwsza w sezonie pauza na mecze reprezentacji stanowiła zarazem novum, jeśli chodzi o czas jej trwania. Powrót do klubowej rzeczywistości po tak długiej przerwie to specyficzne wyzwanie. Dotychczas pod wodzą Nielsa Frederiksena poznański Lech sprawnie radził sobie ze wznawianiem rywalizacji w Ekstraklasie, choć nie ustrzegł się bolesnych potknięć.
Katowicka GieKSa pewnie rozprawiła się z Medalikami w spotkaniu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego meczu.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.