Już w czwartek Legia Warszawa rozegra przedostatni mecz w fazie grupowej Ligi Europy. Przeciwnikiem Wojskowych będzie rzymskie Lazio.
– Przede wszystkim chcemy zmazać plamę po poprzednich występach i dać trochę radości kibicom. Już w pierwszym meczu z Lazio pokazaliśmy się z dobrej strony. Teraz nie ciąży na nas presja, a rywale walczą o awans, dlatego my możemy zagrać na luzie – mówi Miro Radović.
– Nasz bilans jest fatalny i tutaj nie ma o czym dyskutować. Z drugiej strony mamy poczucie, że potrafimy grać w piłkę. Pora w końcu pokazać charakter – dodaje.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.