Niedzielne zmagania na boiskach PKO BP Ekstraklasy zainauguruje spotkanie ŁKS-u Łódź z Puszczą Niepołomice. Jeśli goście nie przegrają, opuszczą strefę spadkową.
Piłkarze Puszczy mogą znaleźć się nad kreską, przynajmniej na kilka godzin. (fot. 400mm.pl)
Na ten moment zajmują 16. miejsce w tabeli, mając w dorobku tyle samo punktów, co 15. Korona Kielce – 22. Kielczanie zmierzą się dziś z Zagłębiem Lubin, więc niezależnie od wyniku starcia w Łodzi będą mieli szansę pozostać nad kreską. Przynajmniej kilka godzin mogą jednak spędzić tam niepołomiczanie.
Aby tego dokonać, muszą zapunktować z najgorszą drużyną w stawce. Wygrać lub przynajmniej zremisować. Ostatnio lepiej wychodzi im to drugie – podzielili się oczkami z dwoma z trzech rywali w rundzie wiosennej, Legią Warszawa i Zagłębiem Lubin.
Jest to o tyle prawdopodobne, że ŁKS ciągle przegrywa. Ciągle, to znaczy od czterech kolejek. Z każdym, z kim się mierzy. W zestawieniu z Puszczą nie będzie faworytem. Czy są nim goście?
– Nie sądzę, że jesteśmy faworytem – stwierdził w trakcie konferencji prasowej Tomasz Tułacz. – Każdy mecz na tym poziomie jest bardzo ciężki. Przecież ŁKS zrobi wszystko, żeby wygrać z nami. Bo z kim, jak nie z Puszczą? Takie hasło panuje w tej lidze. I ja to rozumiem, bo od paru miesięcy ŁKS nie wygrał meczu. Ale my też mamy twoje plany, swoją ambicję i będziemy chcieli tak się zaprezentować, żeby dać sobie szansę na wyjście ze strefy spadkowej.
Okazja ku temu jest bardzo sprzyjająca. Czy beniaminek ją wykorzysta, okaże się po południu. Mecz rozpocznie się o godzinie 12:30.
Skazani na przeciętność. Jak jedną decyzją można wygasić sportowe ambicje? [KOMENTARZ]
Zagłębie Lubin od dwóch tygodni jest na ustach całej piłkarskiej Polski. Brak wykupu Leonardo Rochy z Rakowa Częstochowa sprawił, że kibice Miedziowych znów muszą się wstydzić za swoich decydentów, a nie cieszyć się z wyjątkowo udanej rundy jesiennej.
Kolejny atakujący dołączy do Zagłębia?! To król strzelców ligi bośniackiej [INFO PN]
Włodarze Zagłębia Lubin mają niezwykle twardy orzech do zgryzienia, jak zastąpić Leonardo Rochę, którego nie udało się wykupić z Rakowa Częstochowa. Do zespołu Leszka Ojrzyńskiego dołączył już Levente Szabo z Eintrachtu Brunszwik, ale wszystko wskazuje na to, że lubinianie nie powiedzieli na rynku transferowym jeszcze ostatniego słowa.
Wiadomo, ile Lechia chce za Tomasa Bobcka! Ogromna kasa!
Tomas Bobcek to aktualnie lider klasyfikacji strzelców w PKO BP Ekstraklasie. Zainteresowanie napastnikiem jest duże i wiadomo, jakie żądania finansowe stawia Lechia Gdańsk!