Juventus Turyn pokonał FC Torino 2:0 w ćwierćfinale Pucharu Włoch.
Choć Juventus był znacząco lepszym zespołem od lokalnego rywala, to bohaterem meczu był Daniele Doveri. Sędzia nie zapanował bowiem na przebiegiem meczu, zwłaszcza w drugiej połowie, i uznał kontrowersyjnego gola.
W 67. minucie gola na 2:0 strzelił bowiem Mario Mandzukić, który wygrał pojedynek z Vanją Milinkoviciem-Saviciem. Wcześniej jednak Sami Khedira odbierając piłkę przewrócił Afriyie Acquaha. Torino domagało się odgwizdania faulu, a obrońcy nie skupili się na rywalu. Doveri gola uznał, ale wobec protestów zdecydował się skorzystać z VAR i obejrzał powtórkę. Podtrzymał jednak swoją decyzję, co wywołało wściekłość trenera Sinisy Mihajlovicia i kolejne zamieszanie. Był jednak na tyle cierpliwy, że nikogo nie ukarał, ale od tej pory na boisku atmosfera się zaostrzyła.
Juventus wtedy prowadził już 2:0, bo w pierwszej połowie gola pięknym strzałem z woleja strzelił Douglas Costa.
Cały mecz rozegrał Wojciech Szczęsny, ale Torino nie zmusiło Polaka do wysiłku. Właściwie dwa razy musiał się mocniej skoncentrować – raz był dobrze ustawiony i Mbaye Niang trafił w słupek, a za drugim razem ubiegł Senegalczyka szybkim wyjściem z bramki. Oprócz tego Szczęsny świetnie radził sobie w rozegraniu.
W półfinale Puchar Włoch Juventus zagra z Atalantą Bergamo.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.