Po wtorkowych potyczkach w Poznaniu i Wejherowie, do gry w ćwierćfinałach Pucharu Polski wkraczają zawodnicy Śląska Wrocław oraz Ruchu Chorzów. Na ekstraklasowców czekają już przeciwnicy z niższych klas.
Faworyci tych konfrontacji są oczywiście powszechnie znani, ale przesądzanie czegokolwiek przed ostatnim gwizdkiem byłoby głupotą.
Tym bardziej, że Śląsk nie potrafi wydostać się z gigantycznej wyrwy w formie. Jesienni liderzy ekstraklasy lidera na wiosnę oddali w zdumiewająco łatwy sposób, popełniając proste błędy i zupełnie odbiegając poziomem od tego prezentowanego kilka miesięcy wstecz. Zespół Oresta Lenczyka w ćwierćfinale Pucharu Polski zagra z Arką Gdynia. Piłkarze z Pomorza chcą wykorzystać słabą postawę rywali i przedostać się do kolejnej rundy.
Zadanie mogą mieć ułatwione przez… Oresta Lenczyka, który postanowił pozostawić w domu kilku swoich najlepszych piłkarzy. Do Gdyni nie polecieli Sebastian Mila, Przemysław Kaźmierczak, Waldemar Sobota, Łukasz Madej czy Cristian Omar Diaz. Lenczyk w związku z dużym nagromadzeniem gier w ostatnim czasie chce dać odpocząć swoim asom przed kolejnymi, ligowymi bataliami. W Pucharze Polski zagrają więc zmiennicy. Zadanie mają proste: w Gdyni wywalczyć taki rezultat, który we Wrocławiu będzie dawał Śląskowi łatwą pozycję wyjściową. Trzeba jednak powiedzieć, że Lenczyk w obliczu słabej postawy swojego zespołu sporo ryzykuje: przez Puchar Polski wiedzie przecież najprostsza droga do Europy. A w lidze może być o to niezwykle trudno…
W pierwszym, środowym meczu Ruch Chorzów zagra na wyjeździe ze Zdzieszowicami. Zdzieszowicki Ruch sprawił już w tej edycji Pucharu kilka niespodzianek, ale nie przystąpił jeszcze po zimie do ligowych zmagań, więc wydaje się, że w konfrontacji z będącym w znakomitej formie Ruchem z Chorzowa jest bez szans.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.