We czwartek rozegrano ostatnie mecze rewanżowe 1/8 finału Pucharu Króla. W pięciu spotkaniach padło 21 bramek.
Już w południe na boisko wyszli piłkarze Getafe i Betisu. Miejscowym do awansu wystarczał remis, gdyż pierwsze spotkanie wygrali 2:1. Do przerwy wszystko działo się po myśli piłkarzy Michela, ale w drugiej odsłonie dali sobie strzelić trzy bramki. Ekipa z Sewilli będzie jedynym drugoligowcem w ćwierćfinale, gdzie zmierzy się z Barceloną.
Do przedziwnego meczu doszło na Majorce. Tamtejszy Real już do przerwy przegrywał 0:4. Defensywę gospodarzy rozmontowali Pablo Piatti do spółki z Jose Ortizem. Po zmianie stron doszło do całkowitej zmiany przebiegu gry – teraz to Mallorca strzelała bramki. Ostatecznie podopieczni Michaela Laudrupa zdobyli trzy gole, ale to było za mało, by awansować, bo pierwsze spotkanie również przegrali 3:4. Rywalem Andaluzyjczyków w kolejnej rundzie będzie Deportivo La Coruna.
Co nie udało się Mallorce, przypadło w udziale Villarrealowi. „Żółta Łódź Podwodna” również przegrywała do przerwy, ale zdołała odwrócić losy spotkania i z nawiązką odrobić straty. Na bramki Evera Banegi i Roberto Soldado po zmianie stron odpowiedzieli Santiago Cazorla, Ruben i dwukrotnie Giuseppe Rossi. Dzięki temu Villarreal zagra w ćwierćfinale z Sevillą.
Najmniej bramek obejrzeli widzowie w Barcelonie, gdzie tamtejszy Espanyol zremisował 1:1 z Atletico Madryt, które wygrało pierwsze spotkanie 1:0. „Los Colchoneros” zagrają w kolejnej rundzie z Realem Madryt. Grający w rezerwowym składzie „Królewscy” co prawda przegrali 0:2 z Levante, ale w pierwszym meczu rozgromili ekipę z Walencji 8:0 i dzięki temu w ćwierćfinale dojdzie do derbów Madrytu.
Plaga kontuzji nie opuszcza Realu. Mbappe ma problem z kolanem
Problemy Realu Madryt wciąż się mnożą. Plaga kontuzji nie opuszcza Królewskich, a przed sobotnim meczem z Realem Sociedad pod dużym znakiem zapytania stoi występ Kyliana Mbappe.
Robert Lewandowski: Nie jestem zakładnikiem wieku [WYWIAD]
Chyba już nikt nigdy nie przebije najlepszego obecnie futbolisty Polski w liczbie tytułów Piłkarza Roku. Od 2011 roku, gdy Robert Lewandowski, po raz pierwszy wygrał plebiscyt „PN” właśnie w tej kategorii, tylko dwukrotnie ustąpił miejsca komuś innemu.