Dwie drużyny są już jedną nogą w ćwierćfinale Pucharu Króla. We wtorek pewne zwycięstwa na wyjazdach odnotowały Celta Vigo (z Valencią) i Eibar (z Osasuną).
Valencia ma tylko iluzoryczne szanse na awans do ćwierćfinału Copa del Rey
Z Estadio Mestalla postanowił ostatnio ewakuować się Cesare Prandelli. Włoski trener nie miał wyników ani zapewnień co do wzmocnienia zespołu. W związku z tym złożył rezygnację. W spotkaniu 1/8 finału Pucharu Króla drużynę miał poprowadzić Voro Gonzalez.
– Voro przejmuje zespół. Będzie trenował drużynę i przygotowywał ją w najlepszy możliwy sposób – powiedział Jesus Garcia Pitarch, dyrektor sportowy Valencii.
Wtorkowy rywal Nietoperzy w tym sezonie zdołał zajść daleko nie tylko w Copa del Rey, ale także w Lidze Europy. Z drugiego miejsca w grupie awansował do 1/16 finału tych rozgrywek.
Teoretycznie na Estadio Mestalla nie miało to mieć żadnego znaczenia. Niestety – dla kibiców gospodarzy – miało bardzo duże. Już po kilku minutach arbiter podyktował rzut karny dla Celty. Do piłki podszedł Iago Aspas i otworzył wynik meczu.
Było to jednak jedynie preludium w wykonaniu gości. Po 19 minutach spotkania przyjezdni prowadzili już trzema bramkami. Ich strzelcami byli Theo Bongonda oraz Daniel Wass. Już w tym momencie podopieczni Voro mieli fatalne humory, choć teoretycznie jeszcze pozostawały im szanse na walkę o awans do kolejnej rundy.
Kwadrans po zmianie stron malutki krok w tym kierunku zrobił Dani Parejo, który wykorzystał „jedenastkę”. Niemniej jednak mecz zakończył się wysokim zwycięstwem Celty (4:1). Rewanż zostanie rozegrany 12 stycznia. Biorąc pod uwagę solidną zaliczkę wywiezioną z Mestalla, Celtistas mają praktycznie pewny awans do ćwierćfinału Pucharu Króla.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.