Stade Rennes wygrało po karnych z PSG w finale Pucharu Francji.Podopieczni Thomasa Tuchela planowali zdobyć drugie trofeum w 2019 roku. Paryżanie wcześniej zapewnili sobie mistrzostwo Ligue 1. W finale Coupe de France rozgrywanym na Stade de France na ich drodze stanęło Stade Rennes.
Początek meczu upłynął pod znakiem dominacji faworytów. Po kwadransie gry ładnym wolejem zza pola karnego popisał się Dani Alves. Kilka chwil później drugiego gola dla PSG zdobył Neymar. Sielankowy nastrój popsuł się w końcówce pierwszej połowy, kiedy swojaka zaliczył Presnel Kimpembe.
Rennes na nowo uwierzyło w możliwość wygrania finału. W 68 minucie Mexer dołożył głowę do centry z rzutu wolnego i zrobiło się 2:2. Taki wynik utrzymał się do końcowego gwizdka sędziego. O losach pucharu miała zdecydować dogrywka.
W 102 minucie Kylian Mbappe z trudnej pozycji trafił w słupek. Akcję napędził Neymar. Dziesięć minut później byłego pracodawcę mógł skarcić Hatem Ben Arfa, jednak minimalnie przestrzelił. Dogrywka nie wyłoniła zwycięzcy, więc potrzebna była seria rzutów karnych. Chwilę przed ich zarządzeniem Mbappe został usunięty z boiska za brutalny faul.
W serii jedenastek przez długi czas strzelcy byli nieomylni. Pierwszym, który przegrał z nerwami okazał się Christopher Nkunku. Puchar powędrował do Rennes.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.