Paris
Saint-Germain po raz piąty z rzędu sięgnęło po Superpuchar
Francji! W sobotnim spotkaniu w Tangerze paryski zespół wygrał 2:1 z AS
Monaco. Cały mecz w przegranej drużynie rozegrał polski obrońca,
Kamil Glik.
Sobotni
mecz o Superpuchar Francji rozgrywany w marokańskim mieście Tanger
lepiej rozpoczęło AS Monaco. Po dwóch kwadransach aktualni
mistrzowie Francji objęli prowadzenie: Youri Tielemans wykonał
kapitalne prostopadłe podanie z głębi pola, po którym Djibril
Sidibe znalazł się w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem PSG.
Prawoskrzydłowy Monaco zachował się niczym rasowy snajper,
efektownie przerzucając piłkę nad próbującym interweniować
Alphonsem Areolą.
Druga
połowa spotkania należała już do Paris Saint-Germain. W 51.
minucie gry zespół ze stolicy Francji wyrównał stan meczu po
znakomitym strzale Daniego Alvesa z rzutu wolnego.
12
minut później ekipa trenera Unaia Emery’ego wyszła na prowadzenie.
Ponownie ogromny udział przy bramce miał Dani Alves: brazylijski
obrońca precyzyjnie dośrodkował z prawego skrzydła w pole karne,
zaś Adrien Rabiot idealnie wyskoczył do piłki i mocnym uderzeniem
głową skierował ją do bramki strzeżonej przez Danijela
Subasicia.
Do
końcowego gwizdka sędziego wynik meczu nie uległ już zmianie.
Ostatecznie Paris Saint-Germain pokonało AS Monaco, zdobywając
Superpuchar Francji już po raz piąty z rzędu.
Pomimo
porażki swojego zespołu, dobre spotkanie przeciwko PSG rozegrał
Kamil Glik. Polak zaliczał właściwie same udane interwencje, będąc
jednym z najlepszych zawodników AS Monaco. Glik skutecznie
powstrzymywał najlepszego snajpera drużyny przeciwnej, Urugwajczyka
Edinsona Cavaniego.
Lewandowski o sprzeczce z De Paulem. „Nie pozwolę na brak szacunku wobec swojej ojczyzny”
Podczas niedawnego spotkania pomiędzy Chicago Fire a Interem Miami Rodrigo de Paul wdał się w sprzeczkę z Robertem Lewandowskim, co uchwyciły kamery. W rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty" kapitan reprezentacji Polski zdradził kulisy tego zajścia.