Potknięcie
Paris Saint-Germain w drodze po mistrzostwo Francji. W meczu
otwierającym 32. kolejkę Ligue 1 paryski zespół tylko zremisował
1:1 z Saint-Etienne na wyjeździe.
Piątkowe
zawody rozgrywane na Stade Geoffroy-Guichard rozpoczęły się
znakomicie dla gospodarzy. W 17. minucie gry Mathieu Debuchy świetnie
dośrodkował z prawego skrzydła, piłkę w polu karnym trącił
Jonathan Bamba, zaś Remy Cabella uderzeniem z bliskiej odległości
wpisał się na listę strzelców.
Niespełna
kwadrans później Saint-Etienne mogło i powinno prowadzić 2:0.
Sędzia tego spotkania uznał, że Romain Hamouma był faulowany w
polu karnym przez Presnela Kimpembe. Do piłki ustawionej na
jedenastym metrze podszedł Cabella: strzał 28-letniego pomocnika
kapitalnie obronił jednak Alphonse Areola.
Już
od 41. minuty PSG musiało radzić sobie w dziesiątkę. Wówczas
drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał stoper
Kimpembe.
Wszystko
wskazywało na to, że Saint-Etienne utrzyma skromne prowadzenie i
tym samym odniesie sensacyjne zwycięstwo nad wyżej notowanym
rywalem ze stolicy Francji. Gospodarze wypuścili jednak wygraną z
rąk w ostatnich sekundach spotkania!
W
pierwszej minucie doliczonego czasu gry Thomas Meunier dośrodkował
w pole karne Saint-Etienne. Kylian Mbappe zdołał głową lekko
trącić piłkę, po czym ta pechowo odbiła się od Debuchy’ego i
wpadła do siatki.
Pomimo
straty punktów Paris Saint-Germain pozostaje liderem ligi
francuskiej. Zespół prowadzony przez trenera Unaia Emery’ego ma aż
17 „oczek” przewagi nad drugim w tabeli AS Monaco.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.