Paris
Saint-Germain wciąż nie jest pewne mistrzowskiego tytułu. W
niedzielnym meczu 32. kolejki ligi francuskiej drużyna prowadzona
przez trenera Thomasa Tuchela przegrała aż 1:5 z Lille na
wyjeździe.
Foto: Reuters
W
niedzielnym meczu na szczycie Ligue 1 rozegranym na Stade
Pierre-Mauroy od samego początku działo się bardzo wiele.
Gospodarze wyszli na prowadzenie już w siódmej minucie gry:
Jonathan Ikone dośrodkował w pole karne, a tam Belg Thomas Meunier
pechowo skierował piłkę do własnej bramki.
PSG
szybko otrząsnęło się po otrzymanym ciosie. Zaledwie cztery
minuty później Kylian Mbappe (na zdjęciu) efektownie ograł dwóch rywali, po
czym precyzyjnie dośrodkował do Juana Bernata. Hiszpański obrońca
z bliskiej odległości posłał piłkę do siatki.
To
był koniec dobrych wiadomości dla drużyny trenera Tuchela. Jeszcze
przed przerwą z powodu kontuzji boisko opuścili Thiago Silva oraz
Meunier. Jakby problemów z defensywą było mało, w 36. minucie
Bernat został ukarany czerwoną kartką za faul na Nicolasie Pepe.
Podczas
drugiej połowy Lille bezlitośnie wypunktowało grających w
dziesiątkę gości. W 51. minucie Ikone wykonał świetne
prostopadłe podanie, zaś Pepe w sytuacji „sam na sam” z
bramkarzem zachował się jak profesor – gospodarze prowadzili!
W
65. minucie Ikone znów znakomicie podawał, a Jonathan Bamba
wykorzystał fakt, że obrońcy PSG zostawili mu mnóstwo wolnego
miejsca.
Lille
pewnie prowadziło, ale nie zamierzało zwalniać tempa. W 71.
minucie gry Pepe precyzyjnie dośrodkował z rzutu wolnego, a w polu
karnym najwyżej wyskoczył brazylijski obrońca Gabriel i głową
skierował piłkę do bramki.
Dzieła
zniszczenia gości z Paryża dokonał Jose Fonte. Sześć minut przed
końcem regulaminowego czasu gry Pepe znów świetnie dośrodkował –
tym razem z rzutu rożnego – a doświadczony Portugalczyk niczym
taran wszedł pod bramkę PSG i potężnym uderzeniem głową ustalił
wynik zawodów!
Porażka
na Stade Pierre-Mauroy sprawiła, że koronacja Paris Saint-Germain
na mistrza Francji ponownie musiała zostać odłożona. Obrońcy
tytułu wciąż są liderami tabeli, z przewagą 17 punktów nad
Lille.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.