Święta Bożego Narodzenia i Sylwester Mariusz Przybylski z Górnika Zabrze spędził w gronie rodzinnym w Częstochowie. Popularny „Mario” nie tylko odpoczywa w trakcie przerwy rozgrywkowej, ale także… trenuje.
Piłkarze Górnika, tak jak ich koledzy z innych drużyn, muszą dbać o wagę i dobrą sylwetkę, jak również odpowiednią kondycję. O leniuchowaniu i obżeraniu się świątecznymi potrawami mogą zapomnieć. Każdy z nich dostał na ten szczególny czas rozpiskę przygotowaną przez sztab trenerski Adama Nawałki i musi się do niej stosować. Jak to wygląda w przypadku Mariusza Przybylskiego?
– Praktycznie co drugi dzień biegam, ćwiczę w siłowni, dbam o kondycję. Przede wszystkim robię „tlenówki” – informuje oficjalną stronę Górnika Przybylski, który świąteczny okres spędził razem z rodziną i narzeczoną Magdą. Wychowanek Błękitnych Aniołów właśnie najlepiej czuje się w gronie najbliższych, którzy są jego najważniejszymi kibicami. – Nie było hucznych imprez i zabaw, te świąteczne dni spędziłem w Częstochowie. Oczywiście, w święta nie trenowałem, ale mogę powiedzieć, że co drugi dzień biegałem cz też ćwiczyłem. A wszystko po to, by na pierwszym treningu być w jak najlepszej dyspozycji fizycznej i nie mieć nadwagi. To drogo kosztuje! – śmieje się środkowy pomocnik Górnika.
Przybylski praktycznie uzgodnił już warunki nowego kontraktu z Górnikiem, który zostanie podpisany w najbliższym czasie – informuje oficjalna strona internetowa zabrzańskiego klubu.
Co z kontuzją Bartłomieja Drągowskiego? Wiadomo, kiedy wróci do gry!
Bartłomiej Drągowski w trakcie zgrupowania reprezentacji Polski odczuwał ból pleców, przez co wrócił do Łodzi. Wiadomo, kiedy będzie mógł zagrać w barwach Widzewa.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.