Pomocnik zabrzańskiej drużyny cieszy się z niedzielnego zwycięstwa Górnika nad ekipą Podbeskidzia, przygotowując się jednocześnie do derbowego starcia z gliwickim Piastem.
W starciu z Góralami doznał jednak kontuzji stłuczenia nogi, ale uraz nie jest zbyt poważny Rafał Kosznik będzie poddany badaniom USG. W poniedziałek Mariusz Przybylski brał zabiegi lecznicze u klubowego fizjoterapeuty Bartłomieja Spałka. We wtorek podstawowi zawodnicy Górnika mają dzień wolny, natomiast Przybyś zabiera aparaturę leczniczą do domu w Częstochowie i będzie przechodził kolejne zabiegi.
– Do środy chcę wrócić do zdrowia, by w tym dniu wyjść normalnie na trening. Bardzo mi zależy na tym, by zagrać w sobotę w Gliwicach. Czy zdążę? Myślę, że tak, że ból szybko minie. W naszej lidze każdy mecz jest ważny, ale w spotkaniu z Piastem chodzi także o prestiż – wyjaśnia Przybylski, wyjaśniając w jaki sposób nabawił się kontuzji w meczu z Podbeskidziem. – To zdarzyło się w pierwszej połowie, w walce o górną piłkę. Dostałem od rywala kolanem i poczułem silny ból. Przez pierwsze pięć minut noga mi zdrętwiała, ale chciałem to rozbiegać. Trochę to puściło, ale nie na tyle, by ból całkowicie minął. Jest obrzęk na nodze, w środku krwiak, więc trochę to boli. Swobodnie nogi nie mogę postawić, ale zabiegi lecznicze powinny pomóc. Po kilku dniach obrzęk i krwiak powinny zejść – z optymizmem mówi nam Przybylski, który nie wyobraża sobie sytuacji, by w sobotę miało go zabraknąć w meczu derbowym z Piastem.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.