Już tylko kilka dni zostało Przemysławowi Tytoniowi na zmianę barw klubowych. Polak nie ma większych szans na grę w Deportivo La Coruna i niewykluczone, że niedługo zmieni otoczenie.
Przemysław Tytoń chciałby zacząć grać regularnie (fot. Łukasz Skwiot)
Jakiś czas temu Tytoń był łączony z przeprowadzką do Malagi, jednak do transferu, czy chociażby wypożyczenia nie doszło. Do gry o polskiego bramkarza dość niespodziewanie włączył się inny klub, a konkretnie Olympiakos Pireus.
Z informacji greckich mediów wynika, że klub szuka klasowego golkipera, który mógłby rywalizować o miejsce w składzie z Andreasem Gianniotisem, który nie tak dawno zaliczył debiut w reprezentacji narodowej swojego kraju. Kimś taki mógłby zostać właśnie wspomniany Tytoń.
31-latek trafił do Deportivo w 2016 roku, a w ubiegłym sezonie wystąpił w zaledwie trzech meczach, w których przepuścił aż osiem goli. Status Polaka zmianie raczej nie ulegnie, a skoro jego umowa obowiązuje jedynie do końca czerwca, to trwające okienko transferowe może być dla „Depor” jedną z ostatnich okazji do zarobienia na nim jakichkolwiek pieniędzy.
Przypomnijmy, że przed dołączeniem do klubu z Galicji, Przemysław Tytoń grał również w PSV Eindhoven, VfB Stuttgart, Elche, Rod JC Kerkrade, Górnik Łęczna i Hetman Zamość.
Media: Vinicius opuści El Clasico? Brazylijczyka czeka dłuższe zawieszenie
Wszystko wskazuje na to, że Vinicius Jr nie zagra w zbliżającym się wielkimi krokami klasyku. Z uwagi na czerwoną kartkę w meczu z Villarrealem, Brazylijczyk może pauzować aż trzy mecze.