W niedzielnym meczu Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław po raz setny w barwach zespołu przyjezdnych wystąpił Przemysław Kaźmierczak.
Defensywny pomocnik zadebiutował w zielono-biało-czerwonych barwach 8 sierpnia 2010 roku przeciwko Jagiellonii Białystok. W tym czasie rozegrał 79 spotkań w T-Mobile Ekstraklasie, po osiem w Pucharze Polski i w eliminacjach do Ligi Europejskiej, cztery w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów oraz jedno o Superpuchar. W stu oficjalnych meczach Śląska zdobył 17 goli, sięgając z WKS-em po tytuł mistrzowski, Superpuchar oraz srebrny i brązowy medal mistrzostw kraju.
– Nawet nie zauważyłem, kiedy ten czas zleciał. Sto spotkań to naprawdę dużo. Bardziej niż ich liczba cieszy mnie jednak to, że mogłem je rozegrać w czasie wielkich sukcesów Śląska. Każdy z tych meczów był dla mnie niesamowitym przeżyciem. Mam nadzieję, że przed kibicami, drużyną i przede mną jeszcze wiele chwil, które przyniosą nam podobne emocje jak w ostatnich trzech latach – powiedział Przemysław Kaźmierczak po rozegraniu setnego meczu w barwach Śląska.
Motor Lublin może pogłębić kryzys Śląska Wrocław. Ma patent na pokonywanie go
Sobotnie zmagania na boiskach PKO Bank Polski Ekstraklasy otworzy mecz Motoru Lublin ze Śląskiem Wrocław. Gospodarzom dobrze kojarzą się tego typu okazje.