Przedstawiamy beniaminki Bundesligi: Gigant i karzeł
Choć do walki w sezonie 2014-15 przystąpią z tej samej pozycji ligowego beniaminka, dzieli ich w zasadzie wszystko. Łączy chęć przetrwania w elicie.
Paweł Kapusta
FC Koeln to firma wielka, z ogromną liczbą wiernych kibiców, dużym stadionem i bogatą historią. SC Paderborn to z kolei klub maluczki i biedny, na dodatek z miasta niemającego wielkich, piłkarskich tradycji. Nic więc dziwnego, że jego awans do Bundesligi nazwany został w Niemczech jedną z największych sensacji w historii ligi. Promocja wywalczona została bowiem przez zespół bez choćby jednego nazwiska kojarzonego przez szerszą publiczność śledzącą zmagania w Bundeslidze.
(…)
O SC Paderborn i jego piłkarzach przeczytać można najróżniejsze historie, które do zaobserwowania są na peryferiach futbolu, a nie w profesjonalnych klubach. Przykłady? Beniaminek nie będzie mógł rozgrywać meczów po godzinie 22, ponieważ ludzie zamieszkujący okolicę stadionu doprowadzili do procesu o zakłócanie ciszy nocnej. Sąd przyznał mieszkańcom rację i zakazał organizacji wieczornych meczów. Oznacza to, że Paderborn nie rozegra w Bundeslidze żadnego spotkania w piątek (pierwszy gwizdek zawsze rozbrzmiewa wówczas o 20.30).
(…)
– Mówiąc całkowicie szczerze, będę bardzo zadowolony, gdy sezon zakończymy na 15 miejscu w tabeli. Dla całego klubu najważniejsze było, aby ponownie grać w Bundeslidze. Teraz równie ważne będzie utrzymanie, a przecież w pierwszym sezonie po awansie jest o to zawsze bardzo trudno. Wiele osób uważa, że to nie pierwszy, a drugi rok po awansie jest najtrudniejszy. Mam inne zdanie na ten temat – najbliższe dwie rundy będą dla nas ekstremalnym wyzwaniem, ale jeśli uda nam się utrzymać, kolejne sezony będą łatwiejsze – powiedział natomiast niedawno w jednym z wywiadów trener FC Koeln Peter Stoeger, czym wzbudził dyskusję na kibicowskich forach internetowych. Nic w tym jednak dziwnego, na stadion w Kolonii na drugoligowe mecze regularnie przychodziło ponad 40 tysięcy kibiców, to miasto potrzebuje wielkiej piłki. Gdy trener zaczyna prawić coś o ciężkiej walce o utrzymanie, w kibicach budzi się potrzeba sukcesów na najwyższym poziomie.
Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze tygodnika „Piłka Nożna”
To nowy klub Kownackiego? Mogą wybrać między nim a byłym napastnikiem Realu Madryt
Już wkrótce Dawid Kownacki może znaleźć nowego pracodawcę. Jeden z prześladowanych przez kontuzję niemieckich klubów awaryjnie poszukuje bowiem napastnika.
FC Koeln pilnie potrzebuje napastnika. Niemieckie media sugerują… Dawida Kownackiego
O prawdziwym pechu może mówić FC Koeln. Niemiecki klub w sparingu z Viktorią Koeln stracił dwóch napastników, którzy nabawili się kontuzji i niewykluczone, że będzie musiał rozejrzeć się za nowym graczem na tę pozycję.