Gazeta przytacza przykład menedżera, który sprowadzał do zespołu Sergieja Parejkę. Agent miał otrzymać śmieszną jak na takie transakcję kwotę 50 tysięcy euro, ale Wisła ponad rok prosiła o odroczenie płatności. Ostatnio pojawiły się również problemy z regularnymi wypłatami. Mówił o tym Robert Maaskant, który choć nie jest już trenerem Białej Gwiazdy, z racji podpisanego kontraktu wciąż pobiera uposażenie.
– Tak było, pieniądze regularnie wpływały na moje konto. Ale w zeszłym miesiącu to się zmieniło i przelew się nie pojawił. Jestem trochę rozczarowany, że tak to się odbywa – powiedział Maaskant w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”.
Według Faktu odejście prezesa Basałaja miało związek z kłopotami finansowymi klubu.
Głośny powrót do Ekstraklasy? Henriques znów może prowadzić polski klub!
Joao Henriques ponownie może podjąć pracę w Polsce. Jak poinformował Jakub Kłyszejko z TVP Sport, Portugalczyk jest mocno zainteresowany powrotem do Ekstraklasy i w ten weekend ma pojawić się na dwóch ligowych spotkaniach