Obecny sezon to istna nerwówka w wykonaniu Sevilli. Dzisiaj drużyna z Andaluzji przegrała z Gironą.
Podopieczni Jorge Sampaoliego co prawda otworzyli wynik spotkania, ale nie byli w stanie utrzymać korzystnego rezultatu. W 13. minucie radość kibicom z Estadio Ramon Sanchez Pizjuan dał Tanguy Nianzou. Przez całą pierwszą połowę Los Nervionenses umiejętnie się bronili, ale ich defensywa skapitulowała tuż po przerwie. Wówczas do siatki trafił Cristhian Stuani. Decydujące trafienie gracze Girony zanotowali w samej końcówce. W 88. minucie gola na wagę zwycięstwa strzelił Yangel Herrera.
Sevilla ma na koncie 15 punktów, czyli dokładnie tyle samo, co Cadiz, który znajduje się w strefie spadkowej. Girona awansowała za to na 11. pozycję.