Probierz osobiście rozmontował drużynę! Urban na selekcjonera! Spór o Polskę#2
Przegrywając w Helsinkach, reprezentacja Polski w praktyce straciła szanse na zajęcie pierwszego miejsca w grupie eliminacji mundialu. Ale nie tylko, bo straciła też selekcjonera.
„Spór o Polskę”, część druga. W trakcie pierwszej, w marcu, wspólnie z Bożydarem Iwanowem z Polsatu Sport, nastroje mieliśmy minorowe. Teraz sytuacja się zmieniła – jest jeszcze gorzej.
Nie widać już było żadnej płaszczyzny, na której można próbować budować drużynę – odebranie opaski Lewandowskiemu, wycieczki piłkarzy do trenera, by PZPN odkręcał udział rady drużyny w tej decyzji, selekcjoner, który po porażce mówi, że decyzja była dobra, jakby niczego nie rozumiejąc.
Tyle że ja nie mam wrażenia, że sprawa opaski kapitańskiej miała kluczowe znaczenie dla przebiegu boiskowych wydarzeń w Helsinkach. Rozmawiam z ludźmi spoza środowiska piłkarskiego, wielu z nich odnosi wrażenie, że Probierz tą decyzją natychmiast zakończył karierę reprezentacyjną Lewandowskiego, a przecież Roberta na zgrupowaniu w ogóle miało nie być. Zmierzam do tego, że czy decyzja by zapadła, czy by nie zapadła, Robert i tak nie wystąpiłby w Helsinkach. Dlatego oceniając pracę Michała, trzeba patrzeć szerzej. Rozegraliśmy cztery mecze w tym roku, cztery były słabe. Dwa z Lewandowskim na boisku, dwa bez Lewandowskiego.
I wcześniej szybko odpadliśmy z finałów mistrzostw Europy, spadliśmy z Dywizji A Ligi Narodów, a przed Finlandią ogień pod drużyną podłożył osobiście selekcjoner.
Ja skupiłbym się właśnie na tym, co działo się na boisku, a nie na tym, co działo się wokół. Od pierwszego meczu Michała, z Wyspami Owczymi, ten zespół nie robił postępu. Remisowaliśmy z Mołdawią, w barażu z Walią nie oddaliśmy żadnego celnego strzału, teraz porażka z Finlandią. Nie graliśmy lepiej, przeciwnie – graliśmy gorzej.
Byliśmy też łatwi do odczytania. Probierz w żadnym meczu nie skorzystał z innego wyjściowego ustawienia niż to z trzema środkowymi obrońcami. Roboty rywalom nie utrudnialiśmy.
Jeśli chodzi o sposób grania, jesteśmy ubodzy. Na czym nasza gra oparta była w Helsinkach? Głównie na próbach dośrodkowań. Wystawienie w końcówce środkowego obrońcy do linii ataku, tak zrobił Michał w Finlandii, to ruch, na który decyduje się wielu trenerów, ale też powiedzmy sobie uczciwie – nie jest to trudna do odczytania strategia.
No uparł się na ten system…
… bo nie ma skrzydłowych, tak?
Tak, ale według przekonania Probierza. Problem w tym, że przekonania Michała niekoniecznie musiały być właściwe. Probierz miał różne przekonania – że idziemy w dobrym kierunku, że tej drużynie niewiele brakuje, że podjęcie decyzji o pozbawieniu opaski Lewandowskiego przed meczem z Finlandią było słuszne. Zastanawiająco często zdarzało się, że jego przekonania były inne od rzeczywistości.
W zespole był chaos. Przykład Mateusza Skrzypczaka – debiutuje z Mołdawią, kilka dni później gra o punkty z Finlandią. To nie jest odwaga, to jest brawura. Ja nie byłem przekonany, że zawodnicy wiedzieli, co mają grać, jak mieli grać, kto miał grać, jaka była hierarchia.
Mnie się wydaje, że wiedzieli, co mają grać, bo to było niezmienne, ciągle natomiast nie wiadomo było, czy ten sposób gry jest optymalny dla tego zespołu. Selekcjoner uważał, że jest, rezultaty tego nie potwierdzały. Czyli wyników nie było, słabo graliśmy i jeszcze kadra zapłonęła, to co mogło wyjść na koniec?
Mimo że z Michałem się przyjaźnię, uważałem, że selekcjonerem powinien był zostać Marek Papszun. Nie dlatego, że postrzegam Marka jako idealnego kandydata na trenera reprezentacji, ale dlatego, że wówczas ważyło się czy selekcjonerem powinien być Michał czy Marek. Choć Papszun to też nie jest nazwisko godne tego stanowiska…
… czyje jest?
Przez doświadczenie, charakter, przez chęć stawiania na młodych zawodników, wyjście z modelu zagranicznego, partnerski sposób zarządzania ludźmi wybrałbym Jana Urbana.
Dlaczego Probierz zdecydował się odebrać opaskę Lewandowskiemu przed meczem z Finlandią, tego nie sposób zrozumieć?
Zakładam, że miał sygnały z drużyny, że byłaby to dobra decyzja. Problem w tym, że gdy zaczęły pojawiać się informacje, że zawodnicy dołożyli się do tego wyboru Michała, oni natychmiast umyli ręce.
To był kolejny argument przeciwko trenerowi, stracił zaufanie nie tylko Lewandowskiego, ale i części drużyny, bo to trener na konferencji w poniedziałek mówił o tym, że rozmawiał o tej sprawie także z zawodnikami. To było nie do obronienia.
Nie wiem, jaka była umowa pomiędzy Michałem a zawodnikami. Opieraliśmy się na informacjach jednej czy drugiej strony, ale wciąż nie mamy pełnego obrazu sytuacji. Jedyne, co wiemy na pewno to, że wersje się nie zgadzały. Nikt nie miał odwagi, żeby od a do z wytłumaczyć, jak sprawa wyglądała. W dodatku nad drużyną wisiało pytanie czy, jak twierdził Michał, szła w dobrą stronę.
No nie szła, nie ma o czym mówić – szła w coraz gorszą stronę. Nie dość, że przegrywała mecze, to moim zdaniem została rozmontowana od środka przez selekcjonera. De facto ta drużyna przestała istnieć.
Obecność Lewandowskiego, by to wszystko odmieniła? Przyjdzie nowy selekcjoner, wróci Robert i we wrześniu zaczniemy grać bajeczną piłkę?
Nie, ale sprawy zaszły za daleko. Tego z Michałem w roli trenera nie dało się już uratować. Michał zamiast łączyć, to podzielił. Pomijam, że podzielił opinię publiczną, moim zdaniem podzielił też drużynę – przecież Bednarek powiedział w TVP, że piłkarze zostali wprowadzeni w jakąś grę polityczną, w rzeczy, które nie powinny mieć miejsca.
Nie miał racji?
No miał, ale świadczy to o tym, że zaufanie zawodników do selekcjonera poleciało na łeb, na szyję. I ja nie wiem, jak Kulesza mógłby to ratować z tym trenerem.
Należało działać zawczasu, nie post factum. Przecież zakładać należy, że Michał z prezesem są ze sobą w kontakcie. Nie rozumiem tego. Nie rozumiem, dlaczego w środku nocy, kilkadziesiąt godzin przed meczem, PZPN wydaje jakieś komunikaty, że rada drużyny nie miała wpływu na decyzję o odebraniu opaski Michałowi. Wielu rzeczy nie rozumiem. Ale jeszcze raz, dla mnie podstawowe kryterium oceny trenera to nie są sprawy pozaboiskowe, a boisko właśnie. Kiedy my wygraliśmy ostatni raz mecz z rywalem mniej więcej z naszej półki?
We wrześniu ze Szkocją.
W jakich okolicznościach?
Dwóch rzutów karnych.
To my przez 1,5 roku pracy selekcjonera wygraliśmy jeden mecz o stawkę z drużyną naszego pokroju? I to na farcie?
No nie widać żadnych logicznych argumentów za tym, że Michał mógł utrzymać stanowisko.
W dodatku trzeba uzupełnić, że obrażany z trybun w Helsinkach był nie tylko PZPN, ale też selekcjoner. Prawdę mówiąc, ja takiej sytuacji sobie nie przypominam, a trochę czasu reprezentacją zawodowo się zajmuję.
To Polak czy obcokrajowiec?
Polak.
6 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Kibic
12 czerwca, 2025 10:25
Jan Urban, to porażka- trener bez sukcesów- nie licząc sporadycznego momentu w Legii- ale wtedy każdy by to osiągnął z Legią, co Urban. Potem, to już pikowanie w dół przez Urbana, fatalna taktyka- lub jej brak, złe decyzje co do wyboru składu wyjściowego, stawianie często na słabiutkich piłkarzy, zero pomysłów po stracie bramki. Potrzeba młodego, rozwojowego trenera, a nie skostniałego trenera dobiegającego 70-tki.
Netowy hejterku to nie Pan Robert zwolnił trenera a wyniki reprezentacj! Aby utrzymać posadę wystarczyło wygrać z Finlandią. Poza tym, Robert jest wzorem dla przyszłych młodych piłkarzy. Zauważcie że Ronaldo nie wygrał turnieju z Portugalią jak był młody i fantastyczny. Wygrał, mistrzostwo Europy, kiedy byl już starszym przeciętnym piłkarzem. Wygrał dzięki młodym talentom które przyszły do reprezentacji Portugalii.
Robert niestety chyba nie doczeka się tych talentów, …
Ty chyba inne euro widziałeś. Portugalia przeczołgała się do tytułu grając kompletny piach. Teraz to pan Robert, ale jeszcze miesiąc temu wszyscy go chcieli na zbity pysk z kadry pogonić. Hipokryci. Swoją drogą, Ronaldo przeciętny?? Zobacz sobie ile bramek dla kadry zdobył.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.
Jan Urban, to porażka- trener bez sukcesów- nie licząc sporadycznego momentu w Legii- ale wtedy każdy by to osiągnął z Legią, co Urban. Potem, to już pikowanie w dół przez Urbana, fatalna taktyka- lub jej brak, złe decyzje co do wyboru składu wyjściowego, stawianie często na słabiutkich piłkarzy, zero pomysłów po stracie bramki. Potrzeba młodego, rozwojowego trenera, a nie skostniałego trenera dobiegającego 70-tki.
Jaki sukces mial Probierz
Czyli jednak Robercik zwolnił selekcjonera. To było do przewidzenia, Kulesza nie mógł pozwolić na utratę sponsorów.
Netowy hejterku to nie Pan Robert zwolnił trenera a wyniki reprezentacj! Aby utrzymać posadę wystarczyło wygrać z Finlandią. Poza tym, Robert jest wzorem dla przyszłych młodych piłkarzy. Zauważcie że Ronaldo nie wygrał turnieju z Portugalią jak był młody i fantastyczny. Wygrał, mistrzostwo Europy, kiedy byl już starszym przeciętnym piłkarzem. Wygrał dzięki młodym talentom które przyszły do reprezentacji Portugalii.
Robert niestety chyba nie doczeka się tych talentów, …
Ty chyba inne euro widziałeś. Portugalia przeczołgała się do tytułu grając kompletny piach. Teraz to pan Robert, ale jeszcze miesiąc temu wszyscy go chcieli na zbity pysk z kadry pogonić. Hipokryci. Swoją drogą, Ronaldo przeciętny?? Zobacz sobie ile bramek dla kadry zdobył.
Bravo Robert. Ja bym go nigdy nie wybral